Złączeni nienawiścią to trzeci tom z serii Born in Blood Mafia Chronicles. Moją opinie o pozostałych dwóch częściach złączonych honorem jak i obowiązkiem mieliście okazję już poznać jakiś czas temu. Jak widać nie jest to koniec historii włoskich, mafijnych rodzin i ich brutalnego oraz tajemniczego życia. Jaką historię tym razem opowie nam autorka cyklu Cora Reilly?  Czy historia drugoplanowych, znanych już nam, bohaterów okaże się lepsza od poprzednich?

Ostrze, które ją dopadnie…

Jak wspomniałam przed chwilą, naszych bohaterów nie trzeba nikomu szczególnie przedstawiać – a wystarczy ich przypomnieć. Gianna – młoda i niepokorna. Sama przed sobą przyrzekła jedno – nie zmusi się do małżeństwa z obowiązku i nie podzieli losu swojej siostry Arii (którą możecie kojarzyć z pierwszej części serii). Gdy tylko zostaje oficjalnie „oddana” swojemu przyszłemu mężowi, nie ma wyjścia. Teoretycznie, bo praktycznie postępuje głupio ale i odważnie. Ucieczka do Europy by zacząć nowe życie, z dala od sztywnych reguł i z ustaleń? Jeśli ma budować przyszłość, to tylko na swoich zasadach.

Matteo „Ostrze” Vitiello, brat Luki i przyszły mąż Gianny – przynajmniej na papierze. Od początku miał na nią oko i jeśli czegoś chciał – po prostu to dostawał. Albo za zgodą drugiej osoby albo z odrobiną przemocy. Odkąd pierwszy raz mu się odgryzła i pokazała swój charakter wiedział jedno – będzie jego za wszelką cenę. Nie jest to kobieta, która wskoczy mu do łóżka tak jak wszystkie inne, które czekają tylko na okazję by to zrobić. I właśnie to sprawiało, ze tak bardzo pragnął ją zdobyć. Ucieczka przed nim, przed ślubem, jeszcze bardziej wzmocniła jego dzikie pragnienie zdobycia jej.

Złączeni nienawiścią, Cora Reilly | Recenzja

Zaryzykować i żałować – czy żałować, że się nie zaryzykowało?

Stawianie na jedną kartę nie zawsze się opłaca. Tym bardziej gdy po drugiej stronie stołu siedzi mafijna rodzina. Gianna jednak ryzykuje i od tego stołu po prostu ucieka. Nasze „Ostrze” chcę pokazać jednak, że nie wszystkie osoby przy pokerowym stole są przeciw niej. Ile jednak słów musi paść by kobieta przekonała się, że stoi on po jej stronie? Czy ciągłe wyciąganie środkowego palca i wytykanie języka przez kobietę nie zmęczy mężczyzny?

Podczas czytania i obserwowania zachowań Gianny wyłaniała mi się jedna rzecz. Wszystko co robiła, robiła nie tylko na złość Matteo, a swojemu ojcu, z którym zresztą nie miała za dobrych kontaktów. Nasz drugi główny bohater dostał po prostu rykoszetem. Owszem, może to być spostrzeżenie mylne ale mimo wszystko relacja, którą buduję autorka tak właśnie odczytuję. Ich „nienawiść” jest jak tango – czyli kłótnia kochanków, którzy mimo sprzeczek i kłótni nie mogą zejść ze sceny osobno.

Podsumowując

Trzecia część jest najlepszą (póki co!) częścią z tej serii. Jest to spowodowane tempem rozwijania akcji – nie da się narzekać na nudę. Na pewno pomaga też temu fakt, że mamy dwa punkty widzenia, zarówno z męskiej jak i kobiecej perspektywy. Książka ta jest miła odskocznią od ostatnio recenzowanych przeze mnie książek typu pracownica-szef. Coraz bardziej chyba przekonuje się do bardziej dramatycznych, mrocznych klimatów z dawką adrenaliny. Autorka potrafi budować napięcie z każdą stroną.

Za ten egzemplarz pragnę podziękować
Wydawnictwu Niezwykłe

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: