Kiedy ostatni raz byliście razem… tylko razem? Bez pracy, zakupów, Netflixa i psa sąsiadki, który szczeka od rana do wieczora? Właśnie! Jeśli już nie pamiętacie jak to jest – pora to nadrobić.
Dlatego czas spakować walizkę, zostawić obowiązki za drzwiami i ruszyć na zmysłowe weekend pełen wrażeń i przyjemności, zmienić otoczenie.
Przed wami pomysły, które warto przetestować (a potem powtarzać — bo czemu by nie, jeśli wam się spodoba?).
  • Spa dla dwojga — masaże, jacuzzi i mokre sprawy

Wyobraź sobie: leżycie zrelaksowani na stołach do masażu, skąpanych w olejkach, przy muzyce jak z filmu romantycznego… Wasze ciało jest dopieszczone pod każdym względem, aż nabieracie ochoty na wspólne pieszczoty 😉 A potem może wspólna kąpiel w jacuzzi, bąbelki, szampan i powolne… zatapianie się w sobie?
Czyż taki weekend nie jest czasem potrzebny, by poczuć się trochę inaczej i spędzić miło czas? Polecam spróbować! Ostatnio też tego spróbowaliśmy i przyznam, że to naprawdę świetna opcja, która nie tylko pozwala na wypoczynek, ale też jest fajnym doświadczeniem. I to błogie uczucie po masażu…
  • Apartament z jacuzzi czyli… domowe niegrzeczności ale na wyjeździe

Rezerwacja apartamentu z wanną w centrum miasta lub na kompletnym odludziu? To zależy od was czego oczekujecie od miejsca – absolutnej ciszy czy po prostu innego miejsca niż wasze mieszkanie/dom. Wino, świece, i przede wszystkim zero telefonu, a potem… niech się dzieje! Wykorzystajcie ten czas dla siebie tak, by zapadł wam w pamięć i można go było wspominać 😉
W jacuzzi można robić różne rzeczy — od rozmowy o pogodzie po testowanie, jak długo dacie radę nie zamoczyć bielizny (spoiler alert: nie dacie).
  • Wyjazd w góry lub nad jezioro — natura rozbudza naturę

Czasem trzeba po prostu uciec. Od korków, ekranów, budzika i remontów w mieszkaniu nad wami. W górach czy nad jeziorem czas zwalnia – zamiast dźwięków powiadomień z telefonu, usłyszysz śpiew ptaków, szum drzew i własne myśli (a to czasem bywa bardzo intensywne). Brak Wi-Fi? Bez paniki – to nie koniec świata, to początek prawdziwego kontaktu. Z przyrodą, z partnerem… i z samym sobą. A gdy zachód słońca maluje niebo na różowo, jakoś tak łatwiej powiedzieć: “chodź, popatrzymy jak słońce zachodzi, odpocznijmy” i bez słów ustalić, że dziś nie wracacie wcześnie do domku, tylko chłoniecie naturę.

Spacer po lesie może skończyć się piknikiem, a piknik może skończyć się… brakiem pikniku, bo truskawki przestają być interesujące, gdy jest ktoś ciekawszy do podgryzania. W razie czego – kocyk zawsze warto mieć przy sobie. I coś na komary, tak od przypadku.

  • Luksusowy hotel w centrum miasta i gra w uwodzenie

Być może macie fantazję, która wygląda następująco: spotykacie się w hotelowym barze, udając, że się nie znacie. Kilka koktajli, tajemnicze spojrzenia, a gdy w końcu razem wsiadacie do windy, milczenie staje się bardziej elektryzujące niż jakakolwiek rozmowa. Drzwi od pokoju hotelowego zamykacie za sobą nie jako para, która zna się od lat, a dwójka zupełnie nowych kochanków, którzy nie mogą się sobą nasycić.
To gra, która rozpala wyobraźnię i przypomina, że pożądanie nie ma terminu ważności. Wystarczy zmienić scenerię i puścić wodze fantazji. A kto wie — może rano wymkniecie się na śniadanie, znowu udając, że się nie znacie?
  • Domki w lesie lub glamping — dziko i romantycznie, a może niegrzecznie?

A może domek w środku lasu, zero sąsiadów, zero zasięgu, tylko wy dwoje i jedna sarenka, która przypadkiem była świadkiem waszych czułości (przeproście ją potem)? Albo luksusowy namiot z wygodnym łóżkiem – bo dzikość dzikością, ale pamiętajmy o wygodzie dla pleców!

Cisza tak głęboka, że słychać motyla, jak spija nektar z kwiatka. Idealne warunki na nocne rozmowy, poranne lenistwo i odgłosy… no cóż, które raczej nie pochodzą z lasu. Gwiazdy nad głową, wino w dłoni, a ubrania gdzieś porzucone w kącie (lub na gałęzi – zależy, jak bardzo was poniosło). Śniadanie zjedzone nago na tarasie by odetchnąć pełną piersią? Proszę bardzo. A jeśli do jajecznicy wpadnie igła z sosny, to tylko doda klimatu.

To taki romantyzm z pazurem. Trochę survivalu, a trochę filmu, którego raczej nie puszcza się na Netflixie, tylko przeżywa w wersji live.

Weekend tylko we dwoje nie musi być nudny ani poważny. Czasem warto się powygłupiać, poudawać nieznajomych albo schować się w domku na końcu świata. Nieważne gdzie, ważne z kim — i co razem wymyślicie.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!

1 Comment

  1. Kilka lat temu, moja koleżanka z pracy, powiedziała mi, że wyjeżdża co roku na weekend z mężem do Zakopanego. Zacząłem fantazjować na temat takiego wyjazdu z moją żoną. Na razie przeżyliśmy 4 takie weekendy. Pierwszy stresował lekko żonę, bo mimo iż mam już trochę lat na karku, to nie mam problemów z potencją. Żona obawiala się o wytrzymałość swojej muszelki. Fakt faktem była trochę obolała, ale zachwycona. Przydałby się poradnik przygotowania do takich „maratonów” i regeneracji po nich. Na platformie noclegowej wyszukuje najtańszych ofert wynajęcia całego domu, przeglądam zdjęcia, czy jest odpowiednio daleko od sąsiadujacych budynków, aby zapewnić dyskrecję. Najlepszy wyjazd był w okolice Fatry, gdzie stał domek w lesie. Odgłosy drewna spalajacego się w piecu kuchennym, deszcz stukający o dach. Super warunki, ale już tam chyba nie pojedziemy, bo multim pozytywnych opinii wywindowało cenę o ponad 100%, mimo iż warunki dosyć spartańskie, ale liczy się przecież intymność. Byłoby miło mieć bazę takich lokalizacji dla par.

     

Napisz komentarz