Są rzeczy, których nie kupimy. Zdrowie, szczęście, miłość… Wiem, że jest to prawda objawiona i wie o tym każdy. Zgadza się – możemy kupić tabletki, po których poczujemy się lepiej. Możemy kupić coś co wydziela w naszym ciele pokłady endorfin – jak czekolada czy nowa bielizna. Jak jednak radzić sobie z miłością? Tak jak drzewko czy inny krzak – potrzebuje czasu i masy cierpliwości, odpowiednich warunków i ciągłego pielęgnowania. Czy da się to jednak jakoś obejść? 😉

Chcę wam przedstawić książkę przy której można się tak samo uśmiać jak i wzruszyć. Test na miłość to nowa powieść autorstwa Helen Hoang. Jej pióro poznałam już jakiś czas temu, przy okazji lektury – Więcej niż jeden pocałunek. Spodziewałam się zatem czegoś równie dobrego i miałam nadzieję, że się nie zawiodę. Jak było na prawdę? Zapraszam do recenzji.

Dwie osobowości

Jedną jest postać niejakiej Esmy. Dwudziestotrzyletnia dziewczyna pochodzi z Wietnamu. Kilka lat temu jej świat wywrócił się do góry nogami. To jednak nie zdołało jej złamać, przeciwnie – pracując jako pomoc domowa, stara się znajdywać światło nawet w najciemniejszym miejscu. Zaangażowana, staranna i uczciwa.

Druga to Khai. Młody, przystojny mężczyzna (tak przynajmniej wynika z opisu i mojej wyobraźni), nie dawno skończył jedną z lepszych szkół i jest współzałożycielem dobrze prosperującej firmy. Niczego mu nie brakuje. No może oprócz jednego – spokoju, który notorycznie zakłóca jego nadopiekuńcza matka. Trzeba tu dodać, że chłopak cierpi na lekkie zaburzenia autystyczne przez co ma swoje rytuały i nie lubi, gdy ktoś zaczyna mu coś mieszać.

Jak nasza dwójka bohaterów może na siebie wpaść? To proste – matka Khaia, już w tym jej głowa.

Test na miłość, Helen Hoang | Recenzja

Propozycja nie do odrzucenia

Pewnego dnia w pracy Esme spotka starszą kobietę, która składa jej propozycję – jak się później okazuje jest to szansa na lepsze życie. Jak można się domyślić – starsza kobieta jest matką Khaia, która poszukuje swojemu synowi idealnej kandydatki na żonę. Esme przypadła jej do gustu. Młoda kobieta choć była na początek sceptycznie nastawiona do tej propozycji stwierdziła, że ją przyjmie. Nie myślała tylko o swoim szczęściu, miała na uwadze również dobro swojej rodziny. Jeśli oglądaliście kiedykolwiek Miłość na zamówienie – ten pomysł pewnie wyda wam się podobny, lecz bez obaw. Cała historia została poprowadzona zupełnie inaczej 🙂

Zaaranżowane narzeczeństwo

Mężczyzna nie wyobraża sobie, żeby w jego uporządkowanym życiu pojawił się ktoś drugi, w dodatku mieszkał z nim i zaburzał codzienny rytm. Pierwsze dni są dla niego bardzo trudne. 26 letni Khai  jest specyficzną osobą, którą trzeba poznać i przede wszystkim zrozumieć. Dziewczyna traktuje to zadanie z zaangażowaniem. Stara się robić wszystko, by mu się przypodobać i zdobyć jego serce.

Życie singla w niczym nie przeszkadzało Khaiowi, miał spokój i nie miał problemów. A kiedy Esme pojawiła się w jego życiu wszystko się zmieniło. Aczkolwiek z czasem sam zauważał i łapał się na tym, że w głębi duszy podoba mu się jej obecność. Kiedy nie było jej zbyt długo – czekał, gdy nie było jej w domu zastanawiał się gdzie jest. Jednak na każdym kroku wypierał to tłumacząc sobie, że on nie jest zdolny do jakichkolwiek uczuć.

Test na miłość, Helen Hoang | Recenzja

Czy to jest miłość?

Khai jest pewny – nie potrafi kochać. Nie wie co to znaczy. Pocałunki? Czułości? To przecież coś, co robi się w związku. Wzbrania się przed zbliżeniem do kobiety, ponieważ nie chce jej zranić. Uważa, że powinna znaleźć odpowiedniego mężczyznę, który również obdarzy ją szczerym uczuciem. Jak potoczą się ich losy – musisz sprawdzić sama! 😉

Autorka stworzyła lekturę, przy której nie przeskakuje się po kartkach i z nudy przeciera oczy, ciągle się coś dzieje. Nieporozumienia na tle kulturowym czy sposobie rozumienia świata zdarzają się często i równie często są powodem uśmiechu.

Mogę zdradzić jedynie tyle, że jeśli czytałaś Więcej niż pocałunek, to Test na miłość na cię nie zawiedzie 🙂 Lekka i przyjemna treść od pierwszej do ostatniej strony.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: