Zimową porą dobrze jest się rozgrzać – nie tylko za pomocą dobrego trunku lub gorącej herbaty. Oczywiście te sposoby są jak najbardziej w porządku! Ale gdyby dodać do nich coś jeszcze… np. wibrujące jajeczko Ella Neo od Svakom? Wtedy robi się naprawdę gorąco…

Ella Neo od Svakom – pierwsze wrażenie

To drugie jajeczko tej marki, które miałam przyjemność przetestować. Pierwszym, o którym mogliście czytać na blogu to Elva, mały fioletowy gadżet z pilocikiem. Ella Neo z kolei jest w kolorze czerwonym, który jest jednym z moich ulubionych – zaraz po czarnym rzecz jasna. Dodatkowo, złote elementy sprawiają, że po otwarciu eleganckiego pudełka można poczuć się wyjątkowo.

Marka Svakom dba o szczegóły, jak już wspominałam w recenzji Emma Neo. Dlatego rozpakowywanie jakiegokolwiek gadżetu jest jak rozpakowywanie wymarzonego prezentu, pojawia się radość, uśmiech i przyjemne mrowienie w… serduszku (ale o tym dalej!).

Biorąc w dłonie to jajeczko czuć jedwabistość materiału oraz delikatne prążki na powierzchni. Silikon medyczny, bo to właśnie z niego wykonano gadżet, jest w pełni bezpieczny dla ciała. Zarówno do samej aplikacji jak i zabawy nie wymaga zbyt wiele lubrykantu. Jedyne co trzeba pamiętać to to, by do nawilżania używać żeli na bazie wody, inne mogą spowodować uszkodzenie zabawki.

Wibrujące jajeczko Ella Neo sterowane z poziomu dedykowanej aplikacji (i nie tylko).

Kilka słów o tym, jak działa. Na końcu ogonka znajduje się wygodny przycisk, który służy nie tylko do włączania i wyłączania, ale także do zmiany trybów, których do wyboru jest 11. Co więcej – można go też włączać, wyłączać i zmieniać tryby za pomocą jeszcze jednego przycisku, – którego nie odkryłabym bez instrukcji, – na jajeczku wytłoczona jest nazwa marki, i to właśnie tam znajduje się dodatkowy guzik. Jest to wygodne, szczególnie podczas używania jajeczka jako masażer do stref erogennych.

Jeśli chodzi o głośność, porównywalna jest z jajeczkiem Elva. Gadżet trzymany w ręku jest znacznie głośniejszy niż po umiejscowieniu go wewnątrz cipki – i będąc w tym miejscu trzeba wspomnieć o specjalnej aplikacji, która pozwala na sterowanie z dowolnej odległości. Z racji tego, iż gadżet nie jest zbyt głośny można go wykorzystać będąc np. na spacerze, w kinie lub innym miejscu gdzie nie ma grobowej ciszy, ponieważ mimo wszystko jego bzyczenia nie da się przypisać do latającej nieopodal muchy 😉 Ale można wykorzystać je w momencie, gdy kobieta bierze prysznic – bo jest wodoodporne -, a mężczyzna w tym momencie czeka z telefonem w dłoni znacznie wydłużając moment końca kąpieli, wsłuchując się w namiętne westchnienia… brzmi jak dobry plan na grę wstępną.

Aplikacja jest bezpłatna i można ją pobrać po zeskanowaniu kodu QR z tekturowego opakowania.

Jakie są możliwości po jej pobraniu? Rozkoszne, apka umożliwia tworzenie własnych trybów oraz ich zapisywanie. Kolejną jej zaletą jest to, że będąc np. w klubie, na festynie bądź innym miejscu gdzie jest dość głośna muzyka, można ustawić jajeczko Ella Neo tak, by wibrowało w jej rytmie. Gwarne miejsca też mogą zrobić ci dobrze – jajeczko może być sterowane za pomocą głosu(ów).

Tylko teraz najważniejsze pytanie, czy w momencie błogiej rozkoszy dasz radę zachować kamienną twarz i przeżyć ją wewnętrznie? 😉

Aplikacja działa bez zarzutu – bynajmniej my nie mieliśmy problemu z połączeniem czy rozłączaniem w trakcie zabawy. Dla osób, które przebywają na odległość przed długi czas to jajeczko jest świetnym gadżetem, które urozmaica zabawy będąc nawet setki kilometrów od siebie. Wystarczy połączenie z Internetem oraz funkcja Bluetooth. No i oczywiście chwila spokoju.

Czas pracy, ładowanie i higiena gadżetu

Po pełnym naładowaniu jajeczka, które trwa około 1 godziny, można korzystać z pozytywnych wibracji przez blisko 2 godziny. Mało, dużo – to kwestia indywidualna, dla mnie wystarczająco żeby uznać, że zabawa była przednia 😉

W zestawie z gadżetem jest także ładowarka USB, którą można wygodnie naładować gadżet podłączając go do portu USB w laptopie np. podczas przeglądania Internetu czy oglądania filmu.

Higiena. Standardowo polecam stosowanie specjalnych środków, które są przeznaczone do czyszczenia zabawek erotycznych. Używając ich mam pewność, że czystość moich gadżetów jest odpowiednia. Producent zadbał też o to, by bezpiecznie móc przechowywać jajeczko i w pudełku znajdziemy także woreczek, który ochroni je przed zanieczyszczeniami.

Svakom Ella Neo – czy polecam?

Wszystko zależy od tego jakie są twoje oczekiwania – jeśli szukasz czegoś mocniejszego to polecę Lusha 2 od Lovense. Jeśli wystarczą wibracje, które nie są ani mocne ani słabe to Ella Neo się wpasuje w twoje potrzeby. W przypadku, kiedy chcesz używać go poza domem śmiało możesz wybrać to jajeczko, jest komfortowe, a elastyczna antenka nie przeszkadza i nie drażni w żaden sposób.

Powiem krótko – to bezpieczny gadżet, dobrze wykonany w całkiem przystępnej cenie.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: