Kojarzycie film o pilocie? I nie chodzi mi tutaj o osobę, która kieruje samolotem – zatem „Sully” i „Pilot” odpadają. Mam na myśli bardziej urządzenie – ale też nie to, które jest potrzebne do zmieniania kanałów 😉 Klik: I robisz, co chcesz. Komedia z Adamem Sandlerem, którą widział chyba każdy (jeśli nie, to polecam nadrobić!). Zasada w filmie jest jedna – dostajesz pilot i sterujesz swoim życiem. Niemożliwe? Z gadżetem, który dziś wam przedstawię – nie do końca.

Svakom Elva, wibrujące jajeczko | Recenzja

Svakom Elva, pierwsze wrażenie

Małe jest piękne – prawda. Gdy wyjęłam tajemniczą zawartość pierwszy raz z tekturowego opakowania, moim oczom ukazało się proste, czarne, eleganckie pudełko z logiem marki. Od razu plus – nie musimy martwić się o przechowywanie naszego jajeczka.

Svakom Elva, wibrujące jajeczko | Recenzja

Model Elva od Svakom jest wyjątkowo intuicyjnym jajeczkiem. Zostało wyposażone w 5 trybów wibracji, które można regulować w 5 poziomach intensywności. Wiele kombinacji = wiele przyjemności, a jak wiemy dobrze, ją należy stopniować. Pewnie doszłybyście do tego same (nie mam tutaj na myśli orgazmu) czytając instrukcję, czy bawiąc się gadżetem – lecz ja powiem wam o tym od razu. To niepozorne urządzenie skrywa w sobie jeszcze jeden dodatkowy, inteligentny, tryb. Aby go włączyć należy przytrzymać przycisk „S” na pilocie. Najpierw zaczyna wibrować wolno stopniowo zwiększając moc aż do najintensywniejszych wibracji. Ten tryb jest niezwykle wygodny np. podczas stosunku – zamiast przebierać i szukać tego właściwego, włączasz jeden i oddajesz się przyjemności. A jeśli o stosunku już mowa…

Drugie wrażenie

Drugi raz postanowiłam przetestować go w parze. Taki mały, niepozorny breloczek. Mojemu facetowi od razu skojarzył się z pilotem do samochodu. W czasie trwającego „testu” na żywo, szybko odkryliśmy, że owszem otwiera drzwi – tyle, że te do raju rozkoszy i przyjemności 😉

Svakom Elva, wibrujące jajeczko | Recenzja

W sypialni na miękkim łóżku, na spacerze, a może w wannie? Trzecia opcja jest absolutnie rozkoszna! Elva jest wodoodporna zatem na spokojnie można zabrać ją do kąpieli. Pamiętajcie jednak, że bez pilota ponieważ może się uszkodzić – więc najbezpieczniej jest zostawić go w męskich dłoniach. Połączenie relaksu z przyjemnością zakończoną orgazmem? Uff… to dopiero coś.

Spacer czy zakupy to kolejny dobry pomysł na urozmaicenie gry wstępnej, którą lubimy zaczynać już poza domem. Jajeczko jest ciche i dyskretne, zatem w publicznych miejscach będzie doskonałym towarzyszem podkręcającym atmosferę. A pilot? Ludzie są zbyt zajęci żeby patrzeć na dłonie i snuć domysły co to jest za ‘’breloczek’’ 😉 Aczkolwiek takie spacery są nie lada wyzwaniem jeśli mocne wibracje są w stanie przyprawić o drżenie nóg.

Bardzo pozytywne wibracje

Jak widzicie, niemożliwe nie istnieje. Nie raz już o tym pisałam. Z wibrującymi gadżetami zawsze było u mnie na bakier. Powoli jednak zaczynam się chyba do nich przekonywać – jeśli coś jest dobre to nie jest o to trudno 😉

Rozmiar jajeczka jaki jest każdy widzi, ale rozmiar tu nie ma znaczenia. Ma zaskakującą moc, co spodoba się osobom, które lubią głębokie, pozytywne wibracje. Tak dla informacji tym, którzy chcą wiedzieć jak najwięcej – ten uroczy gadżet został wykonany z silikonu medycznego. Jest zatem jak najbardziej bezpieczny dla naszego ciała. Jeśli chcecie aby sprawował się jak najdłużej, polecam używanie lubrykantu na bazie wody – on nie uszkodzi jego powierzchni. Również mycie przed i po użyciu jest bardzo proste – ciepła woda i mydło antybakteryjne wystarczy by zadbać o jej czystość. Jeśli masz więcej niż jeden gadżet polecam zaopatrzyć się w specjalny środek do czyszczenia gadżetów erotycznych.

To co? Odważysz się oddać pilot w ręce partnera, by włączając gadżet przeniósł cię w nowy wymiar przyjemności? 😉

Svakom Elva, wibrujące jajeczko | Recenzja

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: