Dobrze przyjęty polski serial (nie tylko w naszym kraju, ale również za granicą) o trzech uczennicach chcących zwojować technologiczny świat doczekał się kontynuacji. Pamiętacie Paulinę, Natalię i Monikę? Trójkę odmiennych na kilku płaszczyznach dziewczyn, które połączył jeden, wspólny cel? Jeśli nie, to powinniście je sobie przypomnieć – np. czytając moją recenzję pierwszego sezonu 🙂
Aplikacja Sexify (mająca pomóc kobietom w osiągnięciu przyjemności płynącej z seksu) nie zdobyła głównej nagrody na konkursie ministerialnym. Ta porażka jednak nie zniechęciła dziewczyn do dalszego podążania drogą, na którą już wstąpiły – wręcz przeciwnie – wyzwolony tercet za cel postawił sobie seksualną rewolucję wśród społeczeństwa. Społeczeństwa, które tak jak wcześniej zostało pokazane w serialu w sposób zaściankowy i nienadążający w TYCH tematach. Czy im się to udało?
Od początku idzie nie tak jak powinno
Huczne wprowadzenie aplikacji na rynek sklepów z aplikacjami skończyło się fiaskiem. I gdyby był to jedyny problem to nasza trójka dziewcząt pewnie jakoś by sobie z nim poradziła. Niestety, nie jest to jedyna rzecz która działa na ich niekorzyść. Zyskująca na popularności tajemniczo „podobna” aplikacja dla facetów, poważne długi w nowo założonej firmie, problemy w życiu osobistym oraz widmo zmierzenia się z biznesowymi rekinami spędzają dziewczynom sen z powiek.
I tu pojawia się u mnie pierwszy problem z serialem – wątków jest zbyt wiele. Odcinków jest tyle co wcześniej, osiem, jednak ich czas trwania jest zdecydowanie krótszy (łącznie sezon jest o godzinę krótszy niż poprzedni), dlatego wszystko zostało skondensowane w maksymalny sposób – ale chyba niezbyt optymalny. Walka z aplikacją SexiGuy, wprowadzenie do swojej firmy nowego inwestora oraz nachodzące na siebie problemy wystawiają Paulinę, Natalię oraz Monikę na niejedną próbę. Z jednymi będą musiały się zmierzyć osobno, a z innymi staną do walki wspólnie. Z jakim wynikiem? Tego nie zdradzę.
Chłopiec, mężczyzna, facet…
To co przebija się na pierwszy plan w tym sezonie to skupienie się na płci silnej – przynajmniej mogło by wydawać się, że silnej. Tak jak w pierwszym sezonie to kobiety wiodły prym pod względem tego, że one też potrafią rozmawiać o seksie i się tego nie krępują oraz seks to dla nich coś więcej niż kilka minut przyjemności, tak tutaj uderzono w inny ton. Brak umiejętności rozmawiania o uczuciach, problemy z własną akceptacją czy nawet sposób na radzenie sobie z rozstaniem – coś o czym faceci za często się nie chwalą i nie chcą rozmawiać bo przecież są „tymi silniejszymi”. A to jest oczywiście błędnym podejściem żeby zmierzyć się z problemami.
Czy pokazano tutaj facetów w sposób zbyt komiczny? Nie wiem, trzeba by było zapytać jakiegoś faceta. Stereotypy nie biorą się jednak znikąd. Scena wywiadu w jednostce wojskowej idealnie to chyba oddaje, gdy wszyscy jak jeden mąż przechwalają się w ilości stosunków, długości penisów i czasu który potrafią spędzić w łóżku. Jaka jest jednak prawda, doskonale o tym wiemy.
Sexify sezon 2 mnie nie porwał
Sezon drugi w moim odczuciu był bardziej chaotyczny niż poprzedni. Tak jak wcześniej skupiono się na trzech rzeczach: aplikacja + przyjemność kobiet + umiejętność rozmawiania o seksie, tak tutaj wrzucono chyba zbyt dużo tematów. Walka dwóch aplikacji, sprawy biznesowe, problemy z rodzicami (szczególnie ojcami) oraz partnerami. Pokazano w nim jak bardzo brakuje niektórym umiejętności rozmawiania o seksie, co prawda w sposób podkoloryzowany, ale mimo wszystko ziarno prawdy w tym jest. Pokazanie tego wszystkiego w 8 odcinkach było dla mnie przesytem i nie wiedziałam co tak naprawdę jest najważniejsze. Może można było to rozbić na dodatkowy sezon lub stworzyć większą ilość odcinków?
Wykorzystano tutaj typowe stereotypy, reakcje czy odzywki, z którymi nie jeden z nas pewnie się spotkał. Drugi sezon zatem pod tym względem trzyma poziom pierwszego – jeśli komuś podobało się to wcześniej, tym razem też nie powinien się zawieść.
Samo zakończenie serialu pozostaje otwarte – także czy możemy spodziewać się kolejnego sezonu? Zobaczymy 😉
Ulepszmy razem blog!
Wypełnij anonimową ankietę





