Czy jest coś lepszego niż czekolada? Jeśli ktoś jest czekoladożercą to ciężko mu zastąpić ją czymś innym. Na szczęście nie należę do miłośników czekolady – lubię, ale potrafię się bez niej obejść – więc uważam, że jest wiele rzeczy, które mogą ją zastąpić. Kieliszek wina, lody… och, i tak, mogłabym dodać gadżet od Nomi Tang – Better Than Chocolate 2.

Wibrujący masażer łechtaczki

Oczywiście standardowo zacznę od oceny pudełka – aż ciśnie mi się na palce, żeby napisać, że jest świetne. Jak widać na załączonym obrazku producent dokłada wszelkich starań, by zadowolić klienta już na etapie rozpakowywania. Białe, twarde pudełko, które w środku wyłożone jest satyną – świetnie sprawdza się do przechowywania gadżetu. Oprócz masażera dołączony jest także kabel USB do ładowania oraz minimalistyczna instrukcja.

Masażer oczywiście w jednym z moich ulubionych kolorów – czerń – dodatkowo połączona ze złotem, uwielbiam! Chociaż lubię gadżety, które mają żywe kolory i nietypowe kształty, to i tak najczęściej będę wybierać te klasyczne i eleganckie, w kolorze czarnym.

Masażer łechtaczki Nomi Tang – w praktyce

Mam go prawie rok, a dopiero teraz zorientowałam się, że nie ma tu jego recenzji. Zawsze sięgałam po coś innego, a on leżał i czekał na swoją kolej, która w końcu nadeszła. Zacznę od tego co oferuje – 5 trybów wibracji, oraz regulację intensywności. Wystarczająco, żeby znaleźć coś odpowiedniego dla potrzeb w danej chwili. Jak na tak mały gadżet moc jest zadowalająca. Aczkolwiek przy dłużej zabawie – szczególnie na najwyższych obrotach – ręka drętwieje, ponieważ gadżet cały drży. Specyficzny kształt, który nie przypadł mi do gustu, żeby zakwalifikować go do moich TOP 5 gadżetów.

Oczywiście w duecie każdy gadżet zyskuje dodatkowe plusy – męska dłoń działa cuda, tak jest w tym przypadku. Stymulacja wszelkich stref erogennych przez ukochanego mężczyznę jest czymś wspaniałym, także w subtelnej grze wstępnej sprawdza się całkiem dobrze. Do zabaw solo wolę sięgać po inny gadżet.

Jeśli lubisz długie kąpiele…

…to masażer od Nomi Tang będzie mógł ci towarzyszyć, ponieważ jest wodoodporny. Prysznic czy wanna, bez znaczenia. Rzadko korzystam z takich zabaw, ale pod prysznicem ten gadżet mnie nie porwał. Prawdziwy relaks dla mnie to kąpiel w wannie, z pianą po brzegi, godzinnym spokojem i czasem tylko dla siebie. Aczkolwiek zdecydowanie bardziej przepadam za doznaniami płynącymi z prysznica w duecie 😉

Wady i zalety

Za zalety uznaję nie tylko moc silniczka, średnią głośność pracy, wodoodporność, ale także elegancki design i estetyczne opakowanie.
Wadą dla mnie jest szczególnie to, że wibracje czuć także na części która leży w dłoni – nie jest to komfortowe podczas długich zabaw, a takie lubię. Kształt nie do końca trafił w mój gust, ale jak wspominałam, w duecie jest ok, przyznaję więc pół minusa!

Panel sterowania – Touch Sensor

Better Than Chocolate 2 posiada dotykowy panel sterowania, aby zmniejszyć lub zwiększyć siłę wibracji wystarczy przesunąć odpowiednio, w górę lub w dół, palcem. Aby zmienić tryb, włączyć/wyłączyć masażer wystarczy nacisnąć guzik znajdujący się nad panelem.

Czy panel dotykowy w gadżecie erotycznym to dobry pomysł? Tak, jest to dość wygodne rozwiązanie – nowoczesne.

Ładowanie i higiena

Jego ładowanie trwa mniej więcej 5 godzin – długo, dlatego warto to robić w miedzy czasie oglądając film czy serial, wtedy czas leci jak szalony. Jeśli chodzi o czas pracy po pełnym naładowaniu to jakieś 2 godziny, biorąc pod uwagę pracę na najwyższych obrotach, ten czas jest naprawdę satysfakcjonujący.

Higiena. Doprowadza mnie do szaleństwa pod względem przywierania kurzu i innych rzeczy – przyciąga do siebie wszystko co możliwe. Do higieny najlepiej sprawdza się środek do czyszczenia, który można mieć zawsze pod ręką i zarówno przed jak i po zabawie od razu umyć gadżet.

Podsumowując

Mam mieszane uczucia co do tego modelu, jak Power Wand mnie oczarował, tak ten lekko rozczarował. Nie należy do moich ulubionych masażerów, jak jego żywotność dobiegnie końca – płakać nie będę, zastąpię go z pewnością czymś innym.

Tak więc jak wspomniałam na wstępie, że mogłabym go dodać do listy produktów lepszych niż czekolada, ale tego nie zrobię, wcale nie jest taki Better Than Chocolate 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: