Czwarta część filmu o zbuntowanym nastolatku i jego niezdecydowanej kobiecie zagościła na wielkim ekranie. Wracamy zatem do deszczowego Londynu, zatłoczonego Nowego Jorku i kilku innych miejsc, których nie mogłam zapamiętać bo kombinacje kto w jakim miejscu na Świecie się znajduję i kto do kogo leci samolotem były dla mnie zbyt skomplikowane… Najważniejsze, że jednak pośród tego wszystkiego odnajdują się Hardin i Tessa. Bo się odnajdują, prawda?

SE.01 EP.04 – Dramaty

Tak jak skończyła się poprzednia część tak zaczęła się kolejna, ciąg dalszy miał nastąpić i nastąpił. Hardin po dowiedzeniu się, że jego ojciec nie jest jego ojcem postanawia… spalić dom. Oczywiście ratuje go Tessa i z mała pomocą uciekają przed wszystkim i wszystkimi, w tym również przed konsekwencjami. I można by pomyśleć, że wszystko co zdarzyło się do tej pory można by było odciąć grubą kreską i skupić się na naprawie zniszczonych fundamentów. Był punkt kulminacyjny, ujście emocji więc można w końcu zacząć nad czymś naprawdę pracować. Niestety.

Nasi bohaterowie się nie zmieniają. Tessa to nadal ufna dziewczyna, która chce ale nie może. Hardin to ciągle nadąsany chłopiec, który myśli, że cały świat mu się przeciwstawia i rzuca kłody pod nogi. Na szczęście jednak zrezygnował z wykonywania tatuaży po każdej złej sytuacji – wtedy, pod koniec filmu wyglądałby zapewne jak biurko w szkole średniej. A takich sytuacji i wątków dramatycznych, zasługujących na tatuaż, w tym filmie jest sporo – chuliganka, śmierć bliskiej osoby, problemy z zajściem w ciąże, kłamstwo rodziców, przemoc domowa, uzależnienie… Mnogość wątków sprawia, że nie idzie skupić się na jednym konkretnym. Dodatkowo nie pomaga fakt, że po raz kolejny kilku aktorów jest „zamienionych” na innych i chyba za tym też nie nadążałam.

After

To jak skończy się czwarta część było chyba wiadome już od części pierwszej, czyli rozstaniem Tessy i Hardina. Ta miłosna kolej nie miała prawa się nie wykoleić bo była napędzana złym paliwem. Kłótnie, nieporozumienia, brak rozmowy, fochy i tupnięcia nóżką napełniły czarę goryczy – a przepełniła ją książka napisana przez naszego niespełnionego artystę. Dzielenie się swoimi przeżyciami było swoistą terapią Hardina, jego katharsis. Dla Tessy był to jednak o jeden krok za daleko. Jeśli ich życie było książką to dziewczyna postanowiła ją zamknąć, odłożyć na półkę i nigdy do niej nie wrócić. Czy znajdzie się tutaj miejsce na jakikolwiek epilog? Pewnie tak, ale to chyba żaden spoiler.

Bez kolejnej części nie przetrwamy

Nie wiem czy problem leży w materiale źródłowym (jak zawsze podkreślam – nie czytałam żadnej z książek) pod względem tego, że jest zbyt obszerny czy po prostu reżyserzy nie poradzili sobie z przeniesieniem teen dramy na duży ekran.

Może nie potrafili wybrać głównego wątku, na którym warto się skupić i chcieli pokazać wszystko? Ciężko jednak przenieść całość lektury, którą czytamy kilka godzin na ekrany kin, który trwa maksymalnie dwie godziny. Wtedy trzeba z czegoś zrezygnować. Czasem z słabej książki można zrobić dobry film, czasem słaby film potrafią uratować aktorzy. Tutaj nie udało się osiągnąć ani jednego ani drugiego.

Piąta część After jest już zapowiedziana… Mam jednak wrażenie, że bez niej jakoś byśmy sobie poradzili 🙂 Mimo to, wybiorę się do kina by móc dalej śledzić losy dwójki naszych nastoletnich dorosłych (bo na pewno nie dojrzałych) bohaterów i ich dramatów – bo mimo wszystko oglądało się to lepiej niż 365 dni.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: