Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę

Emocjonująca historia – pełna pożądania, wewnętrznych rozterek i ze sporą dawką humoru. Wszystko to z czym będzie musiała zmierzyć się nasza główna bohaterka – Ewa. Ostrzegam, jeśli zamierzasz sięgnąć po tę lekturę, to przygotuj się na to, że ciężko będzie ci ją odłożyć na bok. Zarezerwuj sobie parę godzin wolnego czasu, ciepły koc i butelkę dobrego wina. No, ewentualnie ciepłą herbatkę.

Idealne nie zawsze znaczy lepsze

Święta to czas, w którym czekamy na rodzinne spotkania, dobre jedzenie oraz prezenty. Niektórzy oczekują jednak tylko jednego – świętego spokoju. Tak jak główna bohaterka, Ewa, która jest pracoholiczką. Od ukończenia studiów nie próżnuje, w pełni oddaje się pracy, pnąc się przy tym po szczeblach kariery. Ma własną kawalerkę, samochód… Można tego zazdrościć? Nie w jej przypadku. W wieku prawie 30 lat zaczyna zauważać, że czegoś w jej życiu brakuje, lub bardziej kogoś. Stabilne, poukładane jak od linijki życie zaczyna jej przeszkadzać. Miłość, odpoczynek i odrobina szaleństwa – to wszystko, o co może prosić Świętego Mikołaja.

„Człowiek zapieprza całe życie i ciągle za czymś goni, gubiąc gdzieś po drodze sens tego, co najważniejsze.”

Zbliżają się Święta, na które zawsze odwiedzała rodziców. I właśnie tutaj rozpoczyna się seksowna, intrygująca i pełna erotycznych iskier historia, gdy w domu pojawia się pewien niespodziewany gość. I tak, zgadzam się w pełni że jest to świąteczny romans dla niegrzecznych dziewczynek.

Wszystko, czego pragnę w te święta, Anna Langner. Recenzja

Diabeł przy wigilijnym stole…

Poznajcie Brunona, przyjaciela jej brata Adama. Typ niegrzecznego chłopca, od którego Ewa powinna trzymać się z daleka, przynajmniej teoretycznie. Przecież nie spełnia jej standardów: nie jest ułożony, rozważny i nie planuje swojej przyszłości – po prostu żyje z dnia na dzień. Może jednak są to tylko pochopne wnioski? W każdym razie, nie sposób nie zauważyć, że powiedzenie „kto się czubi, ten się lubi” pasuje tu idealnie. Ciągłe spięcia, przekomarzanie podszyte dwuznacznymi propozycjami, czasem nawet w sposób dosadny zaczynają budzić w Ewie coś, co jest głęboko uśpione. Czy iskierki będą potrafiły rozpalić prawdziwy ogień?

Ona i on – niebo i grom

Dosłownie. Z jednej strony mamy Ewę – kobietę, której największym szaleństwem może być wyrzucenie plastikowego opakowania do pojemnika na makulaturę. Z drugiej strony mamy Bruna – nastolatka w ciele dorosłego faceta, zabawa i rozrywka to jego drugie imię. Czy w ciągłym przekomarzaniu i droczeniu się jest szansa na porozumienie? Czy jedno i drugie zacznie zauważać, że w ich życiu naprawdę zaczyna brakować czy to rozrywki lub spokoju i stabilności? Tego oczywiście wam nie zdradzę 🙂 Ale zachęcę do przeczytania książki i znalezieniu odpowiedzi na te wszystkie pytania samemu.

Podsumowując

Uzależniająca. Tak mogę określić powieść Anny Langner. Dosłownie, kiedy przeczytałam opis z tyłu okładki wiedziałam, że pochłonie mnie bez reszty. Dodając do tego czarującą okładkę – chciałam po prostu ją mieć. I podkreślę tutaj jeszcze raz – jeśli nie przeszkadza wam kilka mocnych, lecz napisanych w dobrym języku scen erotycznych lub dialogów – nie powinniście się zrazić. A na pewno zrobi wam się gorąco ;> Dawno nie czytałam tak emocjonującej książki, którą z czystym sumieniem polecam. Od początku bawiłam się świetnie, nie mogłam się oderwać, a kiedy doszłam do ostatniej strony… pomyślałam, że na pewno kiedy przebrnę przez listę innych książek – wrócę do niej.

Mam wrażenie, że w tej książce jest małe przesłanie, które dostrzeże każdy, kto ją przeczyta. Warto w porę się zatrzymać i przemyśleć by później nie żałować, że żyjemy nie doceniając tego co najcenniejsze.

Dziękuję za egzemplarz recenzencki Wydawnictwu Kobiecemu

Wszystko, czego pragnę w te święta, Anna Langner. Recenzja

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Wszystko, czego pragnę w te święta, Anna Langner. Recenzja
Autor Paulina

1 Comment

Napisz komentarz

%d bloggers like this: