Sex/Man to ostatnia już część serii 44 Chapters autorstwa BB Easton. Tak jak w poprzednich tomach, ta również opowiada historię młodej, szalonej dziewczyny, która chce żyć po swojemu – nie oglądając się przy tym za siebie. Teraz jednak nadszedł czas na podjęcie decyzji, wyborów, którym nasza Brooke musi sprostać. Czy doświadczenia z poprzednich lat i dotychczasowy styl życia może doprowadzić ją do ustatkowania? Zapraszam do recenzji 🙂

Ostatni tom, lecz czy ostatni mężczyzna?

,,(…) ostatnia, właśnie ta, jest o najnudniejszym mężczyźnie Ameryki.”

 I nie zrozumcie mnie źle – to słowa autorki zamieszczone już na pierwszych stronach powieści. Mimo szczerych chęci, ja się z nią jednak nie zgodzę. Przynajmniej nie do końca. Dlaczego tak uważam? Ken – mężczyzna znany z pierwszej części serii zatytułowanej sex/love – jest faktycznie nudziarzem. Porównując go do każdego poprzedniego faceta  Brooke, Kenneth jest ich kompletnym przeciwieństwem. Nie ma tatuaży, nie lubi imprez, nie jest kryminalistą, nie łamie prawa, nie miał miliona kochanek przed BB. Idealne przeciwieństwo. A jak wiemy, one lubią się przyciągać…

SEX/Man, BB Easton | Recenzja

Ken jest mężczyzną odpowiedzialnym. Ceni sobie spokój i wiedzie uporządkowane życie. Lubi analizować wszystko tak, aby nic niezaplanowanego się w tym życiu nie znalazło. Ale chyba nikt nie potrafiłby przewidzieć „spadającej gwiazdy” którą niewątpliwie jest nasza Brooke. Kobieta jest nim zaintrygowana i w pewien sposób ją pociąga. Użyje tutaj zgrabnej metafory, która idealnie opisuje ten stan. W ZOO lubimy patrzeć na dzikie zwierzęta, kolorowe ptaszki – ale również żółw i jego ruchy w pewien sposób są hipnotyzujące. Tym żółwiem oczywiście jest Ken.

Brooke i poważny związek

On się o to wcale nie prosił. Nasza bohaterka przyplątała się więc po prostu jest. Choć mężczyzna zaczyna łapać z nią bliższy kontakt i powoli wpuszcza ją w swój świat to nie chce otworzyć się całkowicie. Są wspólne randki, wyjazdy. Jest nawet seks – w którym facet woli oddać kontrolę nad sobą swojej partnerce. Nie trzeba wylewnych słów, poematów, tatuaży z imieniem by wyrazić to co czujemy do drugiej osoby. Czasem zwykły uśmiech przy porannej kawie jest o wiele lepszy niż przejażdżka nowym samochodem. Tak właśnie postępuje on. A jej zaczyna się to podobać.

Podsumowując

BB Easton w ostatnie części opowiada o swoim ostatnim przystanku w życiu. Małżeństwie. Robi to w swoim stylu – z zachowaniem dystansu i masą dobrego humoru. I choć wiele razy wspomina o nudzie i systematyczności widać i czuć, że takie życie jej po prostu odpowiada. Po przeczytaniu całej serii stwierdzam, że sex/man to doskonałe zwieńczenie tej historii. Po masie wzlotów i upadków, które przeżywaliśmy z Brooke – również i nam należy się spokój. Ta część jest naturalna, spokojna i pokazuje miłość – tą prawdziwą – od tej właściwej strony. Bardzo cieszę się, że miałam możliwość przeczytania serii 44 Chapters i podzielenia się z wami moimi odczuciami. Nie pozostaje mi nic innego jak oczekiwanie na ekranizacje od Netflixa 😉

Dziękuję za możliwość przeczytania
Wydawnictwu Wielka Litera
 

SEX/Man, BB Easton | Recenzja

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: