Jest wiele czynników, które mają wpływ na popęd seksualny: od poziomu hormonów, po przez styl życia aż po relacje w związku czy nawet porę roku… Jeśli wszystko jest dobrze – nie ma na co narzekać. Jeżeli coś od dłuższego czasu nam doskwiera może odbić się to na wielu rzeczach, w tym także na intymnych zbliżeniach.

Zacznijmy od tego, że każdy z nas jest inny – żadne odkrycie, fakt. Biorąc pod uwagę wygląd, charakter czy wszelkie upodobania, także te seksualne. To samo odnosi się do naszego libido, które każdy ma inne – i nie, nie możemy stwierdzić czy jest w normie czy nie. Nie ma czegoś takiego jak norma libido. Warto skupić się na rzeczach, które mają wpływ na to, czy mamy ochotę zbliżyć się do drugiej osoby czy też nie. Jeśli chcemy je zmienić, trzeba zastanowić się jak możemy to osiągnąć.

Poniżej kilka podpunktów, które mają znaczący wpływ:

  • Kompleksy

Znajome? Dla mnie tak, choć z biegiem czasu znacząco poprawiłam swoją samoocenę, to nadal toczę małe bitwy, żeby czuć się ze sobą dobrze. Kompleksy potrafią namieszać w życiu, sprawiają, że czujemy się niekomfortowo, źle i powodują, że izolujemy się od otoczenia. Jaki wpływ mają kompleksy na życie intymne? Ogromny. Sprawiają, że w łóżku nie do końca skupiamy się na przyjemności, unikamy zbliżeń, ponieważ czujemy dyskomfort, by pokazać się nago przed drugą połówką. Czy jest na to sposób? Tak, wszystko jest możliwe jeśli czegoś bardzo chcemy i włożymy trochę pracy by to osiągnąć. Odsyłam do wpisu, który myślę świetnie podpowie w jaki sposób pokonać kompleksy.

  • Relacja w związku

To również ma wielkie znaczenie. Jeśli czujemy się dobrze w związku, nie brakuje w nim uczuć, komunikacja jest na dobrym poziomie, potrafimy rozmawiać o pragnieniach i nie krępujemy się przy swoich fantazjach – seks będzie satysfakcjonujący i częstszy. Kiedy jednak pojawiają się niedopowiedzenia, bliskość schodzi na dalszy plan, a seks traktujecie jak obowiązek, cóż… nie idzie to w dobrym kierunku. Nad tym również można popracować, warto zastanowić się co można zmienić, by się do siebie zbliżyć, a nie oddalać. Poświęćcie sobie więcej czasu na rozmowy, skupcie się na sobie w 100%. Rozmowa na temat tego, czego wam brakuje może poprowadzić was w dobrą stronę, by cieszyć się bliskością i czerpać większą satysfakcję z seksu.

  • Przemęczenie, stres i nerwy

Ten temat również znam doskonale i przyznaję – potrafi odebrać radość z chwil we dwoje. Odreagowywanie po ciężkim dniu lub sytuacji na drugiej osobie nigdy nie jest dobrym pomysłem, wręcz przeciwnie, krzywdzi. Warto znaleźć na to metodę – by odreagowywać złe chwile w inny sposób, aby nie przekładały się na relacje w związku. W kwestii przemęczenia nie możemy zrobić nic innego, jak zabrać się do rzeczy będąc w pełni wypoczętym. Seks to jednak też wysiłek fizyczny, nawet ten na leniszuka. Będąc przemęczonym jedyną fantazją jest pójście do łóżka… ale tak, żeby zasnąć. Nie wincie siebie, że bardziej wymagający czas odbija się na waszym związku. Jeśli nie macie ochoty na zbliżenia to postarajcie się wykorzystać każdy wolny czas w inny sposób, byle razem. Spacer, film, którego obejrzenie ciągle odkładacie czy po prostu zwykła rozmowa przy winie zanim zmorzy was sen.

  • Antykoncepcja

Niektóre metody antykoncepcji potrafią także obniżyć ochotę na seks, czyli jest to ich skutek uboczny, ale zarazem ‘’zaleta’’, która skutecznie chroni przed ciążą. Być może warto przedyskutować zmianę metody i wybrać tę, która okaże się lepsza? Jej brak również wiąże się ze stresem i myślami o nieplanowanej ciąży, co powoduje brak radości z seksu i rzadsze kontakty intymne.

  • Hormony

Tak, hormony są szalone i wiele kobiet to potwierdzi. Przeanalizujmy cykl miesiączkowy – każda kobieta jest inna i w zależności od dnia cyklu ma tę ochotę na seks lub nie. Jedna będzie czuła większą potrzebę zbliżeń podczas menstruacji, inna tuż po, a jeszcze inna tuż przed pojawieniem się krwawienia. To zupełnie normalne.

  • Głowa

Seks zaczyna się w głowie. Jeśli w głowie masz zbyt dużo kołaczących się myśli i dylematów, tym jest ona cięższa i nie ma w niej miejsca na przyjemności. Im mniej niepotrzebnych myśli tym lepsze samopoczucie i… ochota na seks.

Stan zdrowia, dieta, zbyt duża ochota na seks, higiena, przetrenowanie, nieprzepracowanie kłótni… i wiele, wiele innych, których nie sposób wymienić ot tak mają wpływ nie tylko na seks, ale także na jego jakość.

Co z tym zrobić? Wystarczy zadać sobie pytanie, co mi się nie podoba, co chciał/a bym zmienić. Po odpowiedzeniu sobie czas poruszyć temat z drugą połówką. Zacznijcie od rozmowy, w której będziecie ze sobą szczerzy, a później skupcie się na działaniu.

Być może ten wpis nie odkrywa nic… odkrywczego, ale mam nadzieję, że spojrzenie na ten temat sprawi, że postanowicie zmienić coś na lepsze 🙂

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: