Maj. Majówka. Masturbacja. Czy wiecie, że kilkanaście lat temu, piąty miesiąc naszego roku został obwołany miesiącem masturbacji (International Masturbation Day)? Jeśli nie, to już wiecie. Chociaż to nadal temat tabu to sądzę, że warto o nim mówić. Bo kto nie lubi rozmawiać o przyjemnych rzeczach, prawda? W końcu wszystko jest dla ludzi – a co ludzkie, nie jest nam obce.

Samomiłość to nadal temat tabu

O masturbacji nie mówi się za dużo w szkole (przynajmniej na lekcjach) oraz tym bardziej w domu. Szkoda. Akt „pieszczot solo” jest postrzegany jako coś dziwnego, niestosownego czy „nieczystego”. A według mnie i innych specjalistów w tej dziedzinie, jest to zupełnie normalna rzecz. Masturbacja dotyczy naszego zdrowia seksualnego – a je także powinniśmy pielęgnować. Samozaspokojenie niesie za sobą szereg korzyści takich jak np. poznawanie własnego ciała, poprawienie stosunków intymnych, ujście stresu czy radzenie sobie z bólami menstruacyjnymi (sprawdzone info!). Tak tak, kobiety też się masturbują – i nie ma w tym nic dziwnego.

Ma(j)sturbacja –  czyli Maj miesiącem masturbacji

Samo zdrowie

Według badań, coraz więcej osób przyznaje się do tego, że się masturbuje. I żarty pokroju: ,,połowa kobiet się masturbuje, a druga połowa się do tego nie przyznaje” – mają w sobie dużo prawdy. Korzyści czerpie każdy z nas. Kobiety – uczą się osiągać orgazm, rozpoznawać go, a mężczyźni rozładowują stres oraz zmniejszają możliwość zachorowania na raka prostaty. Godny uwagi jest też fakt, że po pieszczotach solo zdecydowanie łatwiej się zasypia.

A masturbować się można przecież nawzajem! Czasem orgazm jest dużo lepszy niż przy stosunku – również sprawdzone info 😉 Ale przede wszystkim sam akt jest bardzo zbliżający.

Ma(j)sturbacja –  czyli Maj miesiącem masturbacji

Akcja masturbacja

Z okazji tego długiego święta myślę, że pieszczoty dłońmi będą idealne, żeby to uczcić 😉 Chyba, że posiadacie gadżety erotyczne – warto po nie sięgnąć by dzień święty święcić. Tak więc – kochajcie się i masturbujcie, to nie tylko da wam spełnienie, ale też pozwoli dotrzeć wspólną drogą do orgazmu oraz będziecie świadomi tego, co sprawia wam przyjemność.

Wspólna nauka seksualności oraz poznawanie swoich ciał nawzajem jest czymś, czego nie powinno zabraknąć w żadnym związku.

Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

2 komentarze

  1. Temat tabu u doroslych a co dopiero w szkole… to ważne żeby uczyć się siebie aby budować satysfakcjonujące życie intymne z partnerem.

     

Napisz komentarz

%d bloggers like this: