Maj + masturbacja? Majsturbacja. Dosłownie i w przenośni. Czy wiecie, że kilkanaście lat temu piąty miesiąc naszego roku został obwołany miesiącem masturbacji (International Masturbation Month)? Jeśli nie – to już o tym wiecie. Ale spokojnie. Rączki na stół i poświęćcie chwilę na przeczytanie tego wpisu. Nie skłamię, jeśli powiem, że dotykanie własnego ciała w określony sposób, prowadzący przy tym do chwili uniesień z samym sobą nadal jest tematem tabu. Ale jeśli mówimy głośno o dobrym cieście, nowej pizzy i butelce najnowszego wina – czemu nie mówić o innych, przyjemnych, rzeczach? W końcu nic co ludzkie, nie powinno być nam obce.

Samomiłość to nadal temat tabu

O masturbacji nie mówi się w szkole (przynajmniej na lekcjach – nie wliczam szeptów wymienianych pomiędzy uczniami) oraz tym bardziej w domu. Szkoda. Akt „pieszczot solo” bywa postrzegany jako coś dziwnego, niestosownego czy „nieczystego”. A według mnie i innych specjalistów w tej dziedzinie, jest to zupełnie normalna, wręcz naturalna rzecz.

Masturbacja dotyczy naszego zdrowia seksualnego – zarówno fizycznego jak i psychicznego. A je jak wiemy powinniśmy pielęgnować. Samomiłość niesie za sobą szereg korzyści takich jak np. poznanie własnego ciała, poprawienie stosunków intymnych, ujście stresu czy radzenie sobie z bólami menstruacyjnymi (sprawdzone info!). Tak jak chłopcy płaczą tak dziewczynki też się masturbują – i nie ma w tym nic dziwnego.

Ma(j)sturbacja –  czyli Maj miesiącem masturbacji

Masturbacja to seks z kimś kogo naprawdę kochasz.
– Woody Allen

Samo zdrowie

Według badań, coraz więcej osób przyznaje się do tego, że się masturbuje. I żarty pokroju: ,,połowa kobiet się masturbuje, a druga połowa się do tego nie przyznaje” – mają w sobie dużo prawdy. Korzyści czerpie każdy z nas. Kobiety – uczą się osiągać orgazm, rozpoznawać go, a mężczyźni rozładowują stres, zmniejszają możliwość zachorowania na raka prostaty czy… uczą się w ten sposób przedłużyć stosunek. Godny uwagi jest też fakt, że po pieszczotach solo zdecydowanie łatwiej się zasypia.

A masturbować się można przecież wzajemnie! Czasem orgazm jest dużo lepszy niż przy stosunku – również sprawdzone info 😉 Ale przede wszystkim sam akt jest bardzo zbliżający. Wspólna masturbacja to doskonały pomysł na grę wstępną, ale nie tylko. Podczas wspólnych pieszczot oboje uczycie się czerpać jak i dawać przyjemność, warto więc się zaangażować 😉

Akcja ma(j)sturbacja!

Być może to święto obchodziliście całkowicie nieświadomie. Potęga ludzkiej podświadomości jest naprawdę potężna. Jednak może teraz jeszcze bardziej dołożycie starań by uczcić je w wyjątkowy sposób. Myślę, że pieszczoty dłońmi będą idealne by uczcić specjalistów, którzy ustanowili nam takie święto. Jeśli szukacie czegoś nowego warto może przyjrzeć się zatem ASSTURBACJI? Posiadacie gadżety erotyczne? Po nie również warto sięgnąć, by dzień święty święcić. Tak więc – kochajcie się i masturbujcie, to nie tylko da wam spełnienie, ale też pozwoli dotrzeć wspólną drogą do orgazmu oraz będziecie świadomi tego, co sprawia wam przyjemność. Idźcie i zMAJsturbujcie coś!

Wspólna nauka seksualności oraz poznawanie swoich ciał nawzajem jest czymś, czego nie powinno zabraknąć w żadnym związku.

Seks jest jak gra w brydża. Jeżeli nie masz dobrego partnera to musisz mieć przynajmniej dobrą rękę.
– Woody Allen

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

2 komentarze

  1. Temat tabu u doroslych a co dopiero w szkole… to ważne żeby uczyć się siebie aby budować satysfakcjonujące życie intymne z partnerem.

     

Napisz komentarz

%d bloggers like this: