Są momenty, kiedy zastanawiamy się co jest nie tak, że seks czy masturbacja nie kończy się orgazmem. Po pierwsze, to nie musi być czymś niepokojącym, ponieważ orgazm nie musi towarzyszyć każdej zabawie solo czy w duecie. Ważne jest, aby czerpać przyjemność z całego aktu, a nie tylko z finałowych kilku sekund.

Po drugie, są rzeczy które przyczyniają się do braku orgazmu (o tym niżej), ale dobra wiadomość jest też taka, że możemy z tym coś zrobić.

Czy idziemy do łóżka tylko by osiągnąć orgazm, czy żeby czerpać z niego przyjemność? Owszem, można mieć jedno i drugie, ale warto skupić się bardziej na czynnościach, dzięki którym ten orgazm można osiągnąć.

Blokady, które uniemożliwiają osiągnięcie orgazmu

Nie zawsze za brak orgazmu odpowiada pozycja. Czasem jest ona idealna i wszystko jest cudownie, ale… nie do końca. Kiedy mamy w głowie mętlik myśli z minionego dnia, kiedy przytłaczają nas trudne sprawy i problemy, stres w pracy, kiedy zmagamy się z lękami czy obawami nie czerpiemy w pełni przyjemności z seksu. Jest wiele rzeczy, które odbierają nam radość ze zbliżeń: usilne dążenie do szczytowania, czyli kiedy w głowie mamy wyznaczony cel – orgazm, i dążymy do niego na skróty nie skupiając się na doznaniach.

Niskie poczucie własnej wartości, kompleksy, w tym momencie nie jesteśmy w stanie wyłączyć myślenia tylko napędzamy się jeszcze bardziej, myśląc czy dana pozycja ukazuje mankamenty figury, czy nie wydaję dziwnych odgłosów, czy aby jestem wystarczająco dobra w łóżku. Warto zaobserwować na czym skupiamy się podczas seksu, czy za dużo myślimy, czy skupiamy się na innych rzeczach bardziej niż na partnerze i bliskości.

Przeczytaj również: Jak pokonać kompleksy?

Anorgazmia

Za brakiem orgazmów może stać anorgazmia, jest to zaburzenie seksualne, które dotyka nie tylko kobiety, ale także mężczyzn. Jakie są przyczyny anorgazmii? Od problemów zdrowotnych, niskiego poziomu hormonów czy stresu po nieznane przyczyny (w niektórych przypadkach). W takiej sytuacji warto zwrócić się o pomoc do specjalisty, którzy pomoże w rozwiązaniu problemu.

Pozycje, które ułatwiają lub utrudniają szczytowanie

To nie jest tak, że napiszę tu o tym, że pozycja na pieska na pewno pozwoli wam na przeżycie kosmicznego orgazmu – o ile jednej parze się uda, o tyle inne nie będą usatysfakcjonowane, bo u nich się to nie sprawdzi. To jest zupełnie normalne. Tak na dobrą sprawę wiele zależy od danej osoby oraz od tego jakiej stymulacji potrzebuje.

Co jest najważniejsze? Szukanie pozycji wspólnie – czyli wychodzi na to, że najważniejsza jest komunikacja, dzięki temu, że podczas zbliżenia powiesz ”nie odczuwam przyjemności, spróbujmy zmienić pozycję” masz szansę na większą satysfakcję. Warto szukać ”złotego środka”, który okaże się najlepszą opcją. Dodatkowa stymulacja łechtaczki podczas seksu może ułatwić osiągnięcie orgazmu – jeśli więc potrzebujesz dodatkowego bodźca w tej postaci wybierz pozycję, w której pieszczoty tego małego guziczka będą wygodne, na przykład pozycja na łyżeczki czy jeźdźca pozwala na swobodną stymulację.

Warto się też zastanowić, czy tylko orgazm definiuje udany seks? Nie, to dodatek, który jest ale nie musi być po każdym seksie. Bardziej ważne od szczytowania jest to, żeby cały akt, od gry wstępnej do zakończenia był dla was przyjemnym przeżyciem, pozwalał poczuć bliskość i zadowolenie.

Podsumowując – ile osób tyle doznań, każdy potrzebuje czego innego, dlatego warto szukać co sprawdzi się najbardziej. Tylko z własnej praktyki wysnujesz właściwy wniosek. Dlatego zamiast przeszukiwać Internet, który podpowie jaka pozycja będzie najlepsza – zacznij szukać, ale w łóżku, testując różne pozycje, nie zapominaj o komunikacji i wskazówkach, aby czerpać satysfakcję seksualną wspólnie z partnerem. Nie dąż na siłę do orgazmu, on nie jest wyznacznikiem udanego seksu. To niepotrzebna presja, która zabiera całą rozkosz.

Pamiętaj!

Nie każdy seks musi być zakończony orgazmem – brak orgazmu nie oznacza, że seks był gorszy lub niesatysfakcjonujący. O czym zatem warto pamiętać? O otwartości w związku, rozmowach dotyczących swoich potrzeb i preferencji, o chęci na nowe eksperymenty, próbowaniu nowych technik czy też pozycji – nie warto tkwić tylko w jednej bo ”jest sprawdzona i najlepsza”. A co jeśli inne są równie fajne?

By uniknąć rutyny, która ma wpływ na intymne igraszki, warto próbować nowości. Z seksem jest jak z jedzeniem, jedna potrawa przez długi czas zaczyna się przejadać na tyle, że można czuć do niej niechęć, a kiedy nasz jadłospis jest bogaty w różne potrawy – jemy chętniej 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!

Napisz komentarz