Czy kiedykolwiek przydarzyło wam się małe potkniecie w łóżku? Mowa o intymnych gafach popełnianych podczas zbliżeń. Jeśli tak, to jak się po nich poczuliście?

Potraktowaliście to jako coś niezręcznego czy bardziej obróciliście w żart i kontynuowaliście? Choć wpadki w sferze intymnej mogą wydawać się dość krępujące, to fakt, że potrafimy się z nich śmiać może mieć zaskakujący wpływ na satysfakcję seksualną.

Seks w normalnym życiu to nie hollywoodzki film (lub profesjonalne porno), w którym wszystko jest pięknie wyreżyserowane i perfekcyjne – tu potrafią przytrafić się naprawdę przeróżne rzeczy (tak samo jak w innych, codziennych, czynnościach). Stłuczona przypadkiem szklanka, wylany sok, uderzenie w mały palec u nogi… To jak na nie zareagujemy i jaki to będzie miało wpływ na dalsze igraszki zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

Śmiech ma duży wpływ na nasze relacje międzyludzkie, pomaga redukować stres, poprawiać nastrój oraz… wzmacnia poczucie bliskości i zaufania przez uwalnianie hormonów szczęścia.

Dlatego warto o tym pamiętać także w łóżku i w momencie, gdy przydarzy nam się jakaś drobna gafa należy przyjąć ją na wesoło 😉

Poczucie humoru w sypialni

…ma same zalety!

  • Redukuje stres

Bez wątpienia seks czasem potrafi być źródłem napięć i wielkich oczekiwań, które czasem niestety nie pokrywają się z rzeczywistością. Do napięcia dochodzi stres – skupiamy się żeby wszystko było idealnie zapominając, że seks też może (a moim zdaniem przede wszystkim nawet powinien) być zabawą. Wystarczy, że podejdziemy do zbliżenia na luzie i nie będziemy się spinać drobiazgami takimi jak np. przypadkowe naciśnięcie na włosy, grymasy na twarzy, dziwne pozycje itp. Zamiast powagi obróćmy to w żart – bez ciśnienia na perfekcję.

  • Rozładowuje napięcie

Chyba nie ma par, u których w łóżku wychodzi wszystko jak na wyreżyserowanym filmie – na marginesie: warto mieć na uwadze to, że podczas nagrywania tego typu scen z pewnością dochodzi do zabawnych sytuacji, choć niestety nie jest nam dane tego widzieć. Warto skupić się na sobie i na własnych ‘’wpadkach’’. Plączący się język podczas mówienia brzydkich rzeczy szeptem czy niefortunne dźwięki mogą tworzyć niezręczne momenty lub być zabawnym wspomnieniem. Wszystko zależy od was, czy wybrniecie z nich z uśmiechem czy potraktujecie jako coś żenującego uznacie to za przedwczesny „finał”.

  • Pomaga w pokonywaniu wstydu

Nie warto skupiać się na tym, że czegoś nam nie wypada czy to o czym skrycie fantazjujemy to wstyd. Zamiast tego spróbujmy otworzyć się na nowe – ale najważniejsze, wchodząc w to nie zapominajmy o humorze, który pozwoli nam doświadczyć to w znacznie przyjemniejszy sposób. W końcu seks smakuje najlepiej, kiedy jesteśmy wyluzowani, zarówno dajemy jak i bierzemy przyjemność i nie myślimy o niczym innym tylko jesteśmy obecni w tej chwili, ciałem i duchem. Wykorzystując do tego dodatki w postaci opasek na oczy, piórek do łaskotania, farbek do malowania po ciele oraz innych akcesoriów, które znajdziemy w sklepach erotycznych (lub własnych szafkach/szufladach), możemy stworzyć przyjemnie zabawny wieczór – albo dzień, przecież w ciągu dnia jeśli macie czas też można się zabawić! W takiego typu pokonywania barier mogą służyć również gry stworzone z myślą o parach.

  • Może zachęcić do eksperymentowania

Poczucie humoru idąc w parze z otwartością i chęcią utrzymania namiętności w związku może przyczynić się do częstszej kreatywności i poszukiwania nowych sposobów na czerpanie satysfakcji seksualnej, np. sięgania po gadżety erotyczne, których zadaniem jest urozmaicenie igraszek, przebrań erotycznych, które pozwalają na odgrywanie scenek i zabawę w role-play (to może być bardzo zabawne i podniecające doświadczenie!).

  • Dodaje spontaniczności

Niech humor będzie elementem niespodzianki w waszym życiu erotycznym. Śmieszne komentarze, niezwykłe sytuacje czy nieoczekiwane reakcje mogą sprawić, że seks stanie się bardziej spontaniczny i ekscytujący.

  • Tworzy więź

Kiedy możemy dzielić się śmiechem z partnerem, tworzymy uczucie wspólnoty. To uczucie, że jesteśmy na jednej fali, nawet w najbardziej intymnych momentach, może wzmocnić więź między nami i sprawić, że seks stanie się jeszcze bardziej satysfakcjonujący.

Oczywiście, warto pamiętać o granicach i nie śmiać się z rzeczy, które mogą sprawić ból lub dyskomfort partnerowi. Ale jeśli obydwie strony są otwarte na zabawę i śmiech, warto dać sobie szansę na eksplorowanie tej strony seksualności.

Podsumowując, dodanie odrobiny humoru do naszego życia erotycznego może sprawić, że doświadczenie stanie się bardziej satysfakcjonujące i pełniejsze. Tak więc, nie bój się śmiać się w łóżku – to może być najlepszy afrodyzjak, jaki istnieje!

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!

Napisz komentarz