Ilekroć razy widzę jak ktoś coś kolekcjonuje łapię się za głowę i zadaje sobie pytanie „Po co?”. Po co komuś kolejne figurki ptaszków, kolejne kubki czy breloczki. Potem jednak uświadamiam sobie, że mam podobny problem – tyle że z gadżetami erotycznymi. I chyba mam z nich o wiele większą przyjemność więc nie mam sobie nic do zarzucenia! Tym razem kolejną zabawką, która zagościła w mojej ciągle powiększającej się kolekcji jest uroczy korek analny. Anni S od francuskiej marki Diogol to niewielkich rozmiarów gadżet, który urzeka wyglądem oraz „sposobem działania”.

Diogol Anni S, korek analny niewielkich rozmiarów

Po rozpakowaniu niewielkiej paczki, gdy moim oczom ukazało się małe, samotne plastikowe pudełeczko, lekko się zdziwiłam. Powiedziałam sobie” kurcze, ale ten korek jest… mały”. Dosłownie – zaskoczył mnie jego rozmiar. Mimo, że przed zakupem poznałam jego wymiary, to wzrokowo wyglądał na jeszcze mniejszego, tym bardziej gdy porównałam go z moim innym korkiem – Geisha Plug marki Dorcel.

Jak widzicie sami – różnica wizualna jest. Jak jest z dostarczaniem przyjemności?

Diogol Anni S w praktyce

Jak się okazuje jego niewielki rozmiar jest największą zaletą – szczególnie podczas stosunku z partnerem. W tym przypadku wielki plus dajemy oboje, ponieważ nie powodował dyskomfortu – szczególnie w pozycji na pieska (Geisha Plug ze względu na większy rozmiar niekiedy go powodował). Jego uroczy diamencik osadzony w podstawie jest wyjątkowym elementem, który pobudza męską fantazje, szczególnie w pozycjach od tyłu.

W jakich konfiguracjach sprawdza się najlepiej? Praktycznie w każdej. Klasycznie misjonarska oraz łyżeczki czy właśnie w pozycji na pieska.

Kiedyś już wspominałam, że wszystko robione z korkiem stało się o wiele przyjemniejsze. I jest to fakt. Czy to petting, masturbacja czy stosunek – przyjemność odczuwana jest znacznie głębsza i daje więcej przyjemnych bodźców.

Dla pań lubiących świecidełka podpowiem, że na zmysły.pl jest bardzo duży wybór kolorów diamencików jak i ogólnie korków.  Ja akurat uwielbiam róż, a ze srebrnym tworzą idealne połączenie, które urzekło mnie na tyle, by wejść w jego posiadanie.

Korek analny dla początkujących

Dodam, że gadżet ten polecam szczególnie osobom, które zastanawiają się nad pierwszym gadżetem analnym. Ma niewielki rozmiar i odpowiedni kształt, dzięki czemu zapewnia wygodną i bezbolesną aplikację (oczywiście nawet przy najmniejszym rozmiarze należy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu).

Korek został wykonany z hipoalergicznego, polerowanego aluminium, z którym można używać zarówno lubrykantów wodnych jak i silikonowych. Osobiście wolę używać silikonowego, ze względu na dłuższy efekt nawilżenia.

Higiena

Higiena niczym nie różni się od mycia wibratora czy dilda – standardowo jest to ciepła woda i mydło antybakteryjne lub specjalny środek, który można zakupić w sklepie erotycznym wraz z zakupem gadżetu. Drugie rozwiązanie jest według mnie wygodniejsze i ja sama najczęściej stosuję właśnie spray do czyszczenia takich akcesoriów.

 

Podsumowując

Gadżety analne pod postacią zwykłych korków są cudowne. Powiem więcej – doskonale urozmaicają seks czy samą masturbację dając możliwość przeżywania doznań jeszcze intensywniej. Jeśli więc zastanawiasz się czy warto – odpowiadam, że tak. Warto. Warto sięgać po takie dodatki, z którymi zbliżenia smakują lepiej 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: