Czary-Mary w łóżku | czyli jak poprawnie władać różdżką

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę

Ten tekst nie zainteresuje Harry’ego Pottera, nie przypadnie także do gustu Czarodziejkom z Księżyca lub innym Wiedźmom. Moc różdżki z którą dziś się zmierzymy nie pochodzi z fantastyki – choć przeżycia z nią mogą być równie fantastyczne 🙂

Czy są tu osoby, które w swoim arsenale gadżetów erotycznych posiadają różdżkę i nie do końca wiedzą jak z nią współpracować? A może dopiero planują zaopatrzyć się w tę wyciskarkę orgazmów? Tak czy siak, polecam przeczytać ten wpis do końca! Być może okaże się, że jest to rzecz, której brakuje w waszej sypialni…

Różdżka na podium

Odkąd otrzymałam Power Wand od Nomi Tang – ta jest w ciągłym użytku. Rzadko zastępuje ją czymś innym (no chyba że partnerem :P), ale ostatnio zaczęłam eksperymentować i poszerzać swoje sposoby na osiągnięcie jak największej przyjemności. Dildo? Jak najbardziej. Korek analny? O tak. Nie wiem czy w recenzji pisałam o tym, że jestem dość oporna na osiągnięcie orgazmu „na szybko” – dzięki różdżce okazuje się, że wszystko jest możliwe. Wystarczy odpowiednio się do tego zabrać 😉

  1. Zmysłowy masaż clitoris

Masaż łechtaczki to najprzyjemniejsza część zabawy z tego typu gadżetem. Duża powierzchnia stymulująca oraz mocne wibracje przekładają się na mocne doznania. Przy najmocniejszym trybie wibracji, są one odczuwane na większym obszarze – co prowadzi często do problemów z utrzymaniem zabawki w jednym miejscu. Równie przyjemnie jest zacząć masaż przez materiał bielizny, subtelnie, niby przypadkiem (w duecie może całkowicie (nie)przypadkowo doprowadzić do czegoś więcej).

Moja radawarto nie męczyć łechtaczki cały czas. Dużo przyjemniejsze jest droczenie się samej ze sobą: co jakiś czas przerywaj pieszczoty clitoris i przenoś się na przykład na wewnętrzną stronę ud lub wzgórek łonowy. Takie urozmaicenie bardziej Cię podnieci. Gwarantuję.

  1. Wand + Dildo = przyjemność do kwadratu

Jeżeli nie masz pod ręką partnera, który mógłby Ci pomóc – zawsze możesz pomóc sobie sama. Użycie różdżki z niewibrującym gadżetem to świetny pomysł. Wibracje w takim układzie przeniosą się na dildo i poniosą dalej – w głąb ciała, a Ciebie przeniosą w nowy wymiar przyjemności. Ostrzegam jednak, że potrzeba do tego trochę więcej koncentracji – lecz finał wszystko wynagradza.

  1. Masaż pleców (i nie tylko)

Pisałam już o tym w recenzji. Masażer to masażer. Po ciężkim dniu, kiedy ból pleców jest nie do zniesienia z pomocą przychodzą nam pozytywne wibracje. Najlepiej oczywiście gdy taki masaż wykona Ci partner. To znacznie wygodniejsza opcja, no i dużo przyjemniejsza, kiedy można oddać się przyjemności i nie skupiać na czarowaniu.  Czy istnieje coś lepszego niż rozluźnienie się, wzięcie kilku głębszych oddechów, lampka wina i chwila spokoju? Taki masaż może przerodzić się w coś więcej – jako gra wstępna.

  1. Różdżka w akcji

Od chwili spokoju i relaksu może być coś lepszego – mianowicie orgazm. Gdy po rozluźnieniu wszystkich części Twojego ciała najdzie was ochotę na coś więcej, nie musicie odkładać zabawki na bok. Pozycja? Dowolna. Intensywność wibracji? Decydujesz Ty. Choć jeśli mogę wam coś zasugerować to – szybki numerek na pieska z maksymalnymi wibracjami lub spokojne łyżeczki na niższych obrotach –  to zdecydowanie najbardziej seksowne propozycje z użyciem różdżki (i moje dwie ulubione kombinacje).

  1. Niech on oczaruje Ciebie

Ulubiona opcja – oddaj mu władzę po przez różdżkę. Jeśli odpowiednio pokierujesz partnerem, lub on zna Twoje ciało już na tyle dobrze, że możesz nie myśleć o niczym innym niż fala rozkoszy – zrób to. Pozwól mu się droczyć, drażnić i sprawić sobie przyjemność. Z tego co wiem to większość znanych czarodziejów była mężczyznami – daj mu zatem zabłysnąć. Oczywiście drobne wskazówki czy sugestie są nadal wskazane! Oddanie mu władzy nad tym przyrządem nie musi wiązać się z penetracją – możecie poprzestać tylko na pieszczotach „powierzchownych„. Jeśli posiadacie w swojej kolekcji kajdanki, lub rozpórki – możecie trochę zaszaleć i pójść w klimat BDSM i zabawić się w Pana i Niewolnicę w nieco zaczarowanej wersji.

Czary-Mary w łóżku | czyli jak poprawnie władać różdżką

  1. Zaczarowany seks analny

Przyznam, że na to połączenie nie wpadłam od razu – chyba po prostu byłam zbyt pochłonięta przyjemnością. Przeglądając z moim partnerem Internet w poszukiwaniu porno – trafiliśmy na filmik gdzie jedna z par wykorzystywała różdżkę przy okazji analu. Chciało by się rzec banalne – i takie właśnie jest. Połączenie tego rodzaju pieszczot polecam naprawdę osobom, które chcą zobaczyć inne gwiazdy, a być może galaktyki.  Wolny stosunek z dobrym nawilżeniem i różdżką to po prostu magia nie z tej Ziemi.

Jeśli chcesz zabawić się sama – korek analny sprawdzi się idealnie. Czasem trzeba zaszaleć, spróbować wielu rzeczy, by dostrzec ile przyjemności jest wokół nas 😉

Cóż… nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam zaczarowanych nocy oraz dni. I mam nadzieję, że jak pewien młody czarodziej uroczyście obiecacie, że knujecie coś dzisiaj (nie)dobrego 😉 Byle nikt z was się nie rozczarował!

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Czary-Mary w łóżku | czyli jak poprawnie władać różdżką
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: