Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę

Temat z pazurem! Mów do mnie brzydko to tekst, który skierowany jest głównie dla par, które mają już za sobą dłuższy staż i myślą o wprowadzeniu większej pikanterii w swojej sypialni. Już kiedyś pisałam o tym Jak podgrzać atmosferę w łóżku. Dziś skupimy się na trybie „wulgarnych słówek” podczas seksu, które włączamy tylko w czasie jego trwania i wyłączamy tuż po.

Namiętnie, wulgarnie, perwersyjnie…

Jeśli miałabym zdefiniować czym dla mnie są „brzydkie słówka”  to chyba nie skłamałabym jeśli powiedziałabym, że to słówka które są piękne w nocy, a brzydkie w dzień – mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi 😉

Talk dirty to me… – czyli brzydkie słówka w łóżku

Czasami podczas ostrzejszego seksu potrafi nas ponieść. I to na tyle, że, gdy później leżąc obok siebie, myśląc o tym co się przed chwilą stało, zastanawiamy się czy aby nie przesadziliśmy. To normalne. Podczas stosunku grają emocję – także danie mocniejszego klapsa, złapanie za włosy to normalna rzecz – przynajmniej wtedy. Nie planujemy – to po prostu się dzieje. Nie raz zastanawiałam się „po wszystkim” czy nie byłam dość „niegrzeczna”? Czy co może pomyśleć o mnie mój partner gdy poproszę go żeby zwracał się do mnie „suko„.

Talk dirty to me… – czyli brzydkie słówka w łóżku

Nazwij mnie…

… no właśnie, jak? Pierwsze określenie, jakie przychodzi wam na myśl to ‘’nazwij mnie swoją suką’’. Jakie określenia można uznać  za stosowne i dopuszczalne podczas namiętnych uniesień? Kiedy mamy ochotę użyć, nieważne jakiego określenia, (każdego podnieca coś innego) to musimy się upewnić czy mimo wszystko nie urazimy drugiej osoby. Wtedy czar pryśnie i może dojść nawet do cichych dni (w najlepszym przypadku). Przede wszystkim chodzi o to, aby te słowa nie przekraczały granicy i były zarezerwowane tylko jako pikantny dodatek do igraszek i używane z pełną świadomością.

Słowa jak dopełnienie

To naprawdę niesamowite – kilka ostrzejszych słów wystarczy, żeby przeciętna pozycja stała się nadprzeciętna! Słowa czy nawet zdania są w stanie sprawić, że podniecenie stanie się ogromne, a igraszki będą warte zapamiętania na dłuuugo. Z reguły uwielbiam, kiedy to on szepcze mi do ucha różne słówka lub rzeczy, które by ze mną zrobił, ale nie pozostaję dłużna. Jeśli rozmowa podczas seksu, to tylko w ten sposób 😉

  • Czy podczas pieszczot partnera ręką. Zanim przejdziesz do seksownego kontaktu usta-penis, mówiąc mu co za chwilę się wydarzy, nie podniecisz go bardziej? Zdecydowanie tak. Kiedy zamierzasz ssać jego penisa do ostatniej kropli. Jeśli uwielbiasz przesuwać po nim językiem, a na koniec lubisz, kiedy spuszcza się na twoją twarz – powiedz mu to prosto w oczy. Z pewnością on również to lubi i jego reakcja będzie bezcenna 😉
  • Kiedy to on operuje językiem przy twojej cipce, wydaj mu konkretne polecenie. Masz mnie lizać dopóki nie powiem, żebyś przestał! – to na pewno da mu zastrzyk namiętności, a jego język zmieni się w seksgadżet. Poczucie dominacji czy uległości jest podniecające i coś w sobie ma, że doznania stają się głębsze.
  • Inna opcja, – kiedy to kobieta pragnie czegoś więcej, ale niekoniecznie marzy by partner nazwał ją suką lub użył innego określenia. Sam rozkaz od niego ‘’ klękaj i ssij go, teraz’’ i poprowadzenie głowy w dół jest seksowne. Sprawia, że seks oralny staje się dziki i drapieżny, bez wulgaryzmów.
  • Bywa, że seks jest tak dobry, że chcesz więcej chociaż to niemożliwe. Wtedy wyrywają się dzikie słowa, a wręcz rozkazy ‘’pieprz mnie” czy… no właśnie, trochę wulgarniej 😉 To również ma tę moc, że partner po usłyszeniu twojego błagania zrobi wszystko, żeby uchylić ci nieba.

Talk dirty to me… – czyli brzydkie słówka w łóżku

Oprócz mocnych słów, w których pojawiają się ostre zwroty warto pamiętać, że przekaz bez przekleństw i wulgaryzmów również się sprawdza. Nie tylko za pomocą słów można rozgrzać drugą połówkę do czerwoności. Wymiana sms-ów czy e-maili przez cały dzień skumuluje wasze pożądanie i namiętność. Nie będziecie w stanie się od siebie oderwać przez całą noc.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: