Wibracje w telefonie i dźwięk powiadomienia. Kolejna promocja czy nieodebranie wcześniej połączenie? Nie tym razem. Wiadomość od ukochanego, który w jednej chwili przyprawia Cię o rumieńce na twarzy. Mimo tego, że jest na drugim krańcu miasta, czujesz jak by był tuż obok. Znasz to uczucie? Jeśli nie, to chyba najwyższa pora aby to zmienić 😉

Czym jest sexting?

To nic innego jak sugestywny przekaz seksualny za pomocą treści pisemnej lub zdjęcia. Na początku ten termin dotyczył jedynie wiadomości SMS – ograniczały nas wtedy możliwości sprzętowe. Dziś forma sextingu jest wykorzystywana po przez portale społecznościowe typu Facebook czy inne komunikatory internetowe. Najłatwiej wymienić nam oczywiście Messenger oraz Snapchat.

Sexting w parze – flirt XXI wieku

Dla dwóch osób, które dzieli znaczna odległość, daje możliwość pewnego zaspokojenia, a także wprowadza do związku odrobinę pikanterii. Wymiana seksownymi zdjęciami czy wiadomościami pobudzającymi wyobraźnię potrafi rozpalić. Seks po rozłące, okraszonej takimi wymianami fantazji, może być jeszcze bardziej namiętny. Im dłużej się na coś czeka, tym lepiej to smakuje. Jak by nie patrzeć, sexting nie musi być w żaden sposób prymitywny – szczególnie, jeśli obie strony zamiast wysyłania podanych jak na tacy zdjęć miejsc intymnych, odrobinę się wysilą i wymienią się nieco subtelniejszymi fotkami. Im mniej człowiek widzi tym więcej sobie dopowie i wyobrazi 😉

Osobiście uwielbiam dzielić się ze swoim mężczyzną zdjęciami, które nie zalatują tanim porno, a są wysublimowane i ze smakiem. Mając do wyboru tyle rodzajów bielizny wykonanej z przeróżnych materiałów – czy to koronka, siateczka czy inne cuda – można zrobić to naprawdę w przyzwoity sposób. Dodając do tego kilka słów w jaki sposób zakładałaś bieliznę bądź w jaki sposób marzysz żeby ją z Ciebie zerwał możesz być pewna, że Twój partner może do domu wrócić dziś wcześniej. Wanna z pianą i widok nagich kobiecych ud? Choćby na rowerze, to na pewno dziś zjawi się pod Twoimi drzwiami nawet o północy.

Jak uprawiać sexting?

Wystarczy nam w sumie partner, dwa sprawne telefony oraz odrobina wyobraźni. Jest jednak również kilka zasad i uwag, o których powinnaś pamiętać chcąc przygodę z podrywem na odległość.

  • Lubisz fantazjować? Jeśli tak, podziel się swoimi scenariuszami, które skrywasz w myślach. Wybierz ten najbardziej pikantny i zaproś partnera do współtworzenia ciągu dalszego. Zabawa w intymnego ping-ponga w słowach? Brzmi ciekawie.
  • W takich wiadomościach warto zachować umiar i dobry smak, dlatego wulgaryzmy tylko w konieczności. Przekleństwa w tym przypadku są jak ostre przyprawy w kuchni – dla podkręcenia smaku, rzecz jasna, lecz co za dużo to nie zdrowo.
  • Treść. Zawartość wiadomości niekoniecznie musi być długa, powinna być raczej… dobrze sformułowana. Przynajmniej na początek.
  • Emotki. Osobiście akceptuję niektóre emotki, większość uważam jednak za zbędne choć oczywiście tutaj każdy lubi coś innego. Słowa dla mnie są bardziej dosadne niż zabawa w kalambury „co partner miał na myśli wysyłając ten zestaw minek”.
  • Słownik. Och tak, mój ulubiony zabójca romantyzmu – uczulam, jeśli macie autokorektę warto sprawdzić dwa razy zanim się wyśle wiadomość. Łaska-laska, pupa-zupa, seks-keks… pewnie znacie te chochliki 😉
  • Dodatek do wiadomości. Mam na myśli zdjęcia – jak wcześniej wspomniałam, najlepiej kiedy są z nutką pikanterii. Z reguły to co ukryte bardziej podkręca wyobraźnię – zmysłowe zdjęcia będą o wiele lepsze.

Przyjemność a bezpieczeństwo

Pisanie z kimś w sposób, który nas podnieca, pobudza fantazję i działa na wyobraźnię jest ekscytujące, owszem. Jednak kiedy w grę zaczyna wchodzić wymiana zdjęć (tym bardziej z twarzą) zaczyna robić się niebezpiecznie – szczególnie, jeśli sexting dotyczy osób, które się nie znają osobiście. Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie i jakie ma zamiary – należy mieć to zawsze na uwadze.

Musimy uważać również na osoby, które znamy. Jeśli zaczęliśmy się wymieniać tego typu wiadomościami z przyjacielem miejmy zawsze jakąś dawkę chłodnego spojrzenia. Oczywiście nikt nie przypuszcza, że znajoma osoba może nadszarpnąć zaufanie. Nigdy nie wiadomo jednak czy ta osoba nie ma skłonności do zazdrości czy złośliwości, co potem może przerodzić się w koszmar. Zdjęcie w niepowołanych rękach może trafić do rodziców, rodziny, współpracowników, a nawet prowadzić do zastraszania i szantażu – co u nas jest karalne i zawsze możesz to wyegzekwować.

W ostatniej kolejności powinniśmy uważać… na siebie. Swoje lekkie niedopatrzenie gdy przez pomyłkę zdjęcie zaczyna frunąć do kogoś innego. Jeśli zdążymy usunąć wiadomość przed odczytaniem to możemy dziękować losowi. W innym przypadku czeka nas tłumaczenie 🙂 Sprawdź dwa razy czy adresat to ten właściwy adresat.

Podsumowując

Kiedyś pisano list i czekano kilka tygodni na odpowiedź – dziś wystarczy kilka kliknięć i jesteś po drugiej stronie oceanu. Zabity romantyzm? Nie sądzę. Sexting może być ekscytujący i romantyczny. Wszystko jest przecież dla ludzi. Jeśli wiadomo jak korzystać z jakiegoś przedmiotu to na pewno nie zrobisz sobie ani nikomu innemu krzywdy 🙂

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: