Orgazm to fajna sprawa. Jeszcze lepiej, kiedy znasz nie tylko jeden i to inny niż łechtaczkowy. Jest kilka rodzajów orgazmów, o których warto poczytać i dowiedzieć się, w jaki sposób można go osiągnąć.

Na początek zacznę od wyjaśnienia. Nie każda jest szczęściarą, której udaje się osiągnąć wymarzony szczyt rozkoszy. Jak więc wygląda upragniony orgazm? Uczucie towarzyszące podczas osiągania miłosnego spełnienia to nic innego jak uczucie ciepła, które od łechtaczki rozchodzi się po całym ciele, przyspieszony oddech, któremu towarzyszą skurcze macicy (rytmiczne przytulanie penisa po dobrze wykonanej pracy;) czy gadżetu, za pozytywne wibracje). I już? Tak. Po nim jesteś odprężona, niemal obezwładniona…

Zatem czas na 7 odcieni orgazmów, zapnijcie pasy!

1. Orgazm łechtaczkowy

Zacznijmy od czegoś prostego, z czym mierzy się z pewnością większa część kobiet. Jest jednym z najłatwiejszych do osiągnięcia orgazmów. Dlaczego? Ponieważ łechtaczka jest najbardziej unerwiona. Z racji tego właśnie ten jest jednym z najczęstszych kobiecych orgazmów który, ponoć, daje najintensywniejsze doznania.

2. Orgazm pochwowy

Czy on w ogóle istnieje? Szukając jakichkolwiek informacji na ten temat nie dowiesz się niczego zaskakującego. Ale jak wyjaśnić czym różni się od łechtaczkowego? Że fala ciepła, że niby wolniej się rozchodzi po ciele? Dla mnie podział orgazmu łechtaczkowego i pochwowego nie ma sensu. Dlaczego? Dlatego, że aby osiągnąć którykolwiek z nich konieczna jest stymulacja małego, wrażliwego punktu – łechtaczki. Warto pamiętać o tym, że nie znajduje się ona tylko na zewnątrz ale i wewnątrz – dookoła wejścia do pochwy. Koncentrowanie się na przedniej ściance pochwy przyczynia się właśnie do pieszczot łechtaczki, jej wewnętrznej części, dzięki czemu udaje nam się szczytować.

3. Orgazm sutkowy

I tutaj już nie jest tak łatwo 😉 Orgazm sutkowy można osiągnąć podczas pieszczot piersi. Tutaj potrzebna jest odpowiednia technika, dzięki której pieszczoty zakończą się sukcesem. Niektóre kobiety osiągną orgazm, a niektóre osiągną złość spowodowaną bólem. Jak wygląda taki orgazm? Uczucia są niemal takie same jak podczas łechtaczkowego. Więc jeśli się nie udaje, a u partnerki pojawia się grymas, lepiej przerwij tą próbę i spróbuj czegoś innego 😉

4. Orgazm nocny

Przyjemne zjawisko. Orgazm senny. Doznać go można jedynie podczas snu. Seksuolodzy twierdzą, że wynika to z niezaspokojenia seksualnego a także ma związek z wysokim libido. Przyznajcie się drogie panie, miewacie noce kiedy wyrywa was ze snu przyjemne pulsowanie cipki? 😉
Ten rodzaj orgazmu występuje u kobiet oraz mężczyzn, u których pojawiają się polucje.

5. Orgazm Wyobrażeniowy

Inaczej: Psychogenny. To wyjątkowy orgazm, który można osiągnąć poprzez erotyczne fantazje. Tutaj wcale nie trzeba się dotykać ani w grę nie wchodzi penetracja. Wystarczy jedynie psychiczne pobudzenie. Wydaje się proste, jednak trzeba mieć potężną wyobraźnie, która zadziała na nas i pozwoli na taki finał. Ten sposób występuję u obu płci.

6. Orgazm tantryczny

Orgazm dla pań i panów. Jak to wygląda? Orgazm tantryczny czyli coś więcej niż dążenie do zaspokojenia. Tantra różni się od zwykłego stosunku właśnie odwlekaniem orgazmu. Godzinna gra wstępna, kto to słyszał, żeby tak długo się katować i (nie daj boże) stracić ochotę?! Tutaj głód zwiększa się z minuty na minutę. Dotyk gra pierwsze skrzypce i skupienie na swojej obecności. Bez pośpiechu, powolnie, dobierając pozycję, w których trudniej o szybki finał. Tylko dlaczego? To proste, żeby móc się rozkoszować upragnionym orgazmem, intensywniejszym niż podczas zwykłego aktu seksualnego.

7. Orgazm bez stosunku

Jest wiele rodzajów sprawiania sobie przyjemności i jednocześnie osiągania przy tym orgazmu. Od pieszczot i pocałunków, które pozwalają na lepsze poznanie swoich ciał po ocieranie się o siebie oraz masturbację na oczach partnera. Opisywanie swoich fantazji również może mieć tu swój udział..

Morał z tego wpisu jest krótki – i niektórym znany, opisane wyżej orgazmy są do siebie podobne i dostarczają nam olbrzymiej przyjemności, którą nie tylko z samego seksu mamy… 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: