Do świąt pozostał niecały miesiąc. Możecie sprawdzić sobie to w kalendarzu jeśli nie dowierzacie – czas pędzi nieubłaganie. Na horyzoncie majaczą już pomysły na wigilijne dania, wystrój domu czy kolor bombek, które zawisną na choince. Jednak jest jeszcze jedna nie mniej ważna rzecz, która zaraz zacznie spędzać nam sen z powiek – prezenty! Jeśli nie macie ich jeszcze za sobą, to najwyższy czas abyście zaczęli ich szukać!

Prezent od siebie dla siebie

Ja jestem już na ostatniej prostej – pozostało mi tylko kupienie ładnego papieru (zawsze mam z tym problem), zapakowanie oraz oczekiwanie na radość na twarzach bliskich. Jeśli wypisujesz już listę osób, które były na tyle grzeczne, że zasłużyły na coś więcej niż rózgę nie zapomnij o osobie najważniejszej. Samej sobie – bo kto jak kto, ale również zasługujesz na podarunek. Nawet jeśli byłaś dość niegrzeczna – może nawet w tym przypadku to i lepiej… Poniżej przedstawiam Ci kilka pomysłów na ciekawy podarunek, z którego powinnaś być zadowolona – solo bądź w duecie.

Zacznijmy od niesamowicie miękkiego, wibrującego gadżetu jakim jest ten uroczy wibrator. Czym wyróżnia się na tle innych? Materiałem, dyskretnym designem i cichą pracą silniczka. Jego subtelne wibracje nie zwalą cię z nóg, ale pozwolą na odprężenie i relaks – innymi słowy wprowadzi cię w błogi stan rozkoszy, z którego nie będziesz miała ochoty uciec. Jeśli chcesz poznać go jeszcze bliżej sprawdź moją recenzję.

Zwierzątka nie są dobrym pomysłem na świąteczny czy jakikolwiek inny prezent. Chyba, że mówimy o takim, który jest na baterie – zatem króliczek od B Swish to świetna opcja. Myślę że to jedna z lepszych opcji jeśli chodzi o prezent od siebie dla siebie, sprawić sobie coś, co sprawia przyjemność.

Ochota na słodkie przyjemności o smaku nieba na podniebieniu? Słony karmel to lubrykant, który rozpieszcza także kubki smakowe i sprawia, że seks oralny to nic innego jak erotyczny, niekończący się deser. – i co lepsze, nie zawiera w składzie cukru. To jeden z moich ulubionych lubrykantów, które zawsze mam pod ręką. Jeśli jeszcze się zastanawiasz, przeczytaj moją recenzję 😉

Jeśli jesteś otwarta na nowe propozycje jak i doznania to polecam ten korek. Jest bardzo intrygujący po przez posiadanie w środku swobodnie latającej kulki. Podczas poruszania wprawiana jest ona w ruch – a co za tym idzie, daje przyjemność. Dużo przyjemności. Jeśli chcesz poznać go bliżej polecam zajrzeć do recenzji.

Poznaj Amy, być może będzie twoim wyborem podczas planowania świątecznych prezentów od-siebie-dla-siebie. Co go wyróżnia? Prosty kształt oraz łatwy interfejs, ponadto jego rozmiar nie szokuje ani nie zawodzi – jest wystarczający aby sprawić przyjemność z finałem. Więcej zalet? Wodoodporność, cicha praca, długa praca i 6 programów do wyboru. Estetyczny design podbił moje serce.

Mocniej, dłużej, lepiej w sypialni? B Swish ma na to sposób. Dzięki pierścieniowi erekcyjnemu, który oprócz pomocy w utrzymaniu w ryzach orgazmu partnera zatroszczy się także o twoja rozkosz. Za sprawą małego ”języczka”, który wibruje w 5 programach możecie czerpać przyjemność wspólnie. Wspólna droga na szczyt doznań? Brzmi rozkosznie…

Niech te święta przyniosą wam moc pozytywnych wibracji. Myślę, że z powyższymi gadżetami na pewno nie będziecie się nudzić i nie trafią w kąt po świętach – wręcz przeciwnie! A jeśli macie jakieś pytania – możecie śmiało zadawać tutaj, na fanpage na facebooku lub… za pośrednictwem instagrama 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: