Zapewne niektórzy z was spotkali się z taką formą pieszczot nie zdając sobie nawet sprawy, że taki rodzaj zabawy ma swoją unikalną nazwę. Być może niektórzy nazwę znali ale nigdy jej nie zastosowali. Najwyższy czas to zmienić. Przedstawiam wam Natelizm – czyli seks bez penetracji 😉

Czym dokładnie jest Natelizm?

Natelizm – rodzaj stosunku, który odbywa się poprzez pobudzanie członka przesuwając go między pośladkami ( coś jak seks hiszpański, o którym kiedyś pisałam, z tym, że ta forma dla niektórych panów jest znacznie przyjemniejsza 😉 ). To forma seksu bez seksu, czyli bez konieczności penetracji partnerki czy partnera.

Hiszpan vs. Natelizm

Te dwa rodzaje zbliżeń są podobne. Polegają na pobudzaniu penisa po przez kobiece kształty. Która z nich jest lepsza? Sama osobiście preferuje drugą opcję. Dlaczego? Dla kobiet obdarzonych przez naturę w miseczkę A lub B tzw. Hiszpan jest czasem problematyczny (ale nie niemożliwy!), a natelizm właśnie jest świetną alternatywą dla tego typu zbliżeń. Przede wszystkim dlatego, że jest to wygodniejsze zarówno dla mnie jak i partnera. Piersi ciężej utrzymać w ryzach przy szybszych ruchach 😉Natelizm. Przyjemność bez penetracjiJeśli będziecie przekonani do tego typu pieszczot to polecam wam najprostszą pozycję w której to ty leżysz sobie na brzuchu, a facet jest za Tobą -i to on lub ty możecie ściskać pośladki podczas gdy członek zaczyna przyjemną grę wstępną…

Rozgrzewka przed seksem analnym

Zgadza się. Natelizm można uznać jako jeden z rozluźniających sposobów, który stanowi przygotowanie do następnych kroków. Podkreślam, że to doznanie jest przyjemne dla obu stron. Warto pod ręką mieć lubrykant, który ułatwi zadanie i spotęguje doznania dzięki dobremu poślizgowi. Aczkolwiek pragnę zwrócić uwagę, że wybierając ten sposób jako dodatek podczas gry wstępnej trzeba się liczyć, że mężczyzna może łatwo zacząć jak i… szybko skończyć. To bardzo podniecające nie tylko pod względem doznań czuciowych ale i wizualnych.

I jeszcze jedno – mimo, że nie dochodzi do penetracji warto zachować ostrożność i zadbać o higienę. Jeśli praktykujecie – życzę przyjemności, jeśli się zastanawiacie i chcecie spróbować, to polecam i również życzę przyjemności 😉

Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: