Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę

Uwielbiam dyskretne i minimalistyczne, choć przykuwające uwagę przedmioty – w tym również gadżety erotyczne. Może wam się wydawać to trochę sprzeczne, bo jak coś może być interesujące a z drugiej strony nierzucające się w oczy? Właśnie taka kombinacja jest możliwa. I do takich rzeczy należy uroczy masażer od Rianne S, Heart Vibe. Mam nadzieję, że od tej recenzji szybciej zabije wam serduszko…

Serduszko puka w rytmie Cha-Cha…

…gdy masażer pieści Cię w rytmie erotycznej salsy. Małe dyskretne i urocze. Tak go można opisać z wrażeń wzrokowych. Szalone i dające rozkosz  – jeśli chcemy przedstawić go po wrażeniach cielesnych. Ludzie używają kawy do pobudzenia organizmu na cały dzień, czy wibrator może spełnić takie samo zadanie? Może. Naprawdę. I robi to cholernie dobrze.Masażer łechtaczki, Rianne S, Heart Vibe. Recenzja

Wibrujące serduszko od Rianne S

To jeden z tego typu masażerów, który wyglądem porusza serce, a wibracjami łechtaczkę. Aczkolwiek nie jest nigdzie powiedziane, że jest przeznaczony do masażu tego jednego miejsca. Sprawdziłam go również na innych strefach erogennych, co było przyjemnym doświadczeniem – zatem gra wstępna z sercem jest stanowczo lepsza 😉 Jeśli do takiej zabawy zaprosicie również partnera to taki „masaż” będzie na każdej codziennej liście zadań do zrobienia.

Jego największą zaletą jest cicha praca silniczka i kompaktowy rozmiar. Kiedy pierwszy raz go włączyłam to… oniemiałam, w tak małym serduszko jest tyle pozytywnych wibracji, by wstrząsnąć ciałem z rozkoszy. Ma wszystko czego mu potrzeba. Nawet w wielkim pomieszczeniu sprawi, że będzie duszno. Wyposażony został aż w 10 różnych trybów wibracji, można więc wybrać odpowiedni do swoich potrzeb w danej chwili. Sterowanie jest proste – odbywa się za pomocą jednego przycisku, przez co jest intuicyjne.

Mała, wielka rzecz

Możesz go zabrać wszędzie, nie zajmie ci dużo miejsca – z powodzeniem można go przewieźć w kosmetyczce, gdzie doskonale udaje eleganckie opakowanie pudru 😉 Na przyjemność w życiu człowieka zawsze powinno być miejsce – małe czy duże… nie ważne. Serduszko nie potrzebuje wiele. Mieści się niemalże w jednej dłoni (w męskiej na pewno się schowa całe).

Gadżet został wykonany z bezpiecznego dla ciała silikonu medycznego, który jest gładki i przyjemny. Ponadto, jest łatwy w utrzymaniu czystości. Niewiele potrzeba do jego higieny. Najczęściej stosuję ciepłą wodę i mydło antybakteryjne – ale od jakiegoś czasu stosuję specjalny spray, o którym mieliście okazje przeczytać jakiś czas temu – Fleshlight Wash.

Nie musisz się także martwić o zakup specjalnych baterii. Heart Vibe jest ładowany za pomocą USB, przez co możesz go naładować praktycznie wszędzie, podłączając do laptopa.

Masażer łechtaczki, Rianne S, Heart Vibe. Recenzja

Podsumowanie

Czarujący, dyskretny, kompaktowy – gotowy do użycia nie tylko solo ale i w parze – to garść zalet za jakie mogę go pochwalić. I – pewnie się powtórzę – według mnie jest też świetnym gadżetem dla początkujących, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z urozmaicaniem życia intymnego i poznawaniem swojej seksualności. Jeśli coś może skraść wasze serce, to może być to właśnie… drugie serce.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Masażer łechtaczki, Rianne S, Heart Vibe. Recenzja
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: