Cudowny! Po prostu zacznę od tego słowa. W swojej kolekcji różnych zabawek erotycznych nie posiadałam takiego typu wibratora. I wiecie co, żałuję – ale teraz już mam i bardzo mnie to cieszy.

Lora DiCarlo osé 2 – gadżet stworzony do dawania orgazmów

Recenzji jaki on jest jak wygląda i jakie są jego funkcje już są. Ja po krótce chcę powiedzieć, w sumie napisać, że mimo swojej ceny jest warty tego orgazmu który potrafi dać 😉

Wiem że są inne wersje, tańsze. Ale ja zdecydowałam się na tego, w sumie w chwili ulotnej, bo jestem fanką Cara Delavinge. Kiedy zobaczyłam, że to ona jest ambasadorką Lora DiCarlo (od tego się zaczęło) – moja chęć na ten gadżet zaczęła narastać. Zaczęłam czytać, oglądać filmiki samej założycielki – i pyk, kupiłam.

Gadżet dla każdej kobiety – bez wyjątku

Co prawda cena jest spora, ale to nie jest zwykły wibrator, a to co oferuje nie jest zwykłą pieszczotą. To jest pieszczota której potrzebuje każda kobieta, bez wyjątku. Kobieta samotna, kobieta której partner nie lubi pieścić oralnie lub za rzadko to robi, kobieta która nie narzeka na życie erotyczne jak i ta, która używa gadżetów wraz ze swoim partnerem. To gadżet stworzony z myślą o przyjemności każdej kobiety. Tej pragnącej głębokich doznań, czy nowych wrażeń jak i tej szukającej sposobów, by poznać lepiej swoje ciało i potrzeby.

Nie dość, że doskonale imituje pieszczoty łechtaczki językiem przez swoją technologicznie zaawansowaną budowę, to jeszcze ma do zaoferowania stymulację punktu G. Elastyczna końcówka, która naśladuje ruchy palca (coś w stylu gestu ‘’chodź do mnie’’;)) została zaprojektowana, by zapewnić maksymalizację doznań. Jak dla mnie to jedna z lepszych zabawek, którą posiadam w swojej niemałej kolekcji 😉

Podwójny orgazm po prostu zwali z nóg

Ten vibrator uzależnia… dosłownie. Chcesz kolejny orgazm i kolejny. Jest tak delikatny i tak cudownie imituje pieszczoty oralne, że to będzie Twoja ulubiona zabawka erotyczna, którą będziesz trzymać w szafce nocnej jak ja…. Jeśli jesteś samotna lub nie ma partnera czy partnerki w domu, a masz ochotę na chwile zapomnienia, chwyć go w dłoń i zobacz jak delikatny, a zarazem mocny potrafi być Osé 2. Jeśli stoisz przed dokonaniem wyboru, czy warto – zapewniam, że tak.

Jego zaletą jest to, że dzięki elastyczności nie musisz używać go całego. Nie masz ochoty na stymulację punktu G? Możesz użyć samej główki, a Twoja łechtaczka – jaki i cale ciało – podziękuje Ci za ta chwile cudownego relaxu. Kolejną wisienką na torcie jest wodoodporność. W czasie kąpieli, w wannie czy pod prysznicem, gdzie tylko go zabierzesz on da Ci ten orgazm.

Podsumowanie

Uważam że jest on, jak na tą chwilę, idealnym dodatkiem dla każdej kobiety bez względu na jakim etapie życia teraz jest… I z przyjemnością go polecam.

Ja chciałam się z wami podzielić tą chwilą, kiedy go zakupiłam i wypróbowałam. Polecam i moja łechtaczka też…

Orgazm za orgazmem. To jest niesamowity dreszcz i uczucie dla takiej seksoholiczki jak ja, ale nawet dla tej najbardziej nieśmiałej kobiety będzie to coś cudownego do odkrycia. Uważam, że to gadżet, dzięki któremu można właśnie doświadczyć wielokrotnego orgazmu po raz pierwszy i… na pewno nie ostatni. Kocham go – i całe szczęście mój partner nie jest zazdrosny 😀

A Ja pisze to dla Was właśnie po cudownym orgazmie który dał mi Osé 2.

Opinię o gadżecie napisała dla Was Ladyinred ♥

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: