Już wam mówię o co chodzi – często się zdarza, nawet w innych sytuacjach życia codziennego, że zajmując się jedną rzeczą myślimy o drugiej. W seksie również możemy tego doświadczyć i w myślach załatwiać inne rzeczy bez skupienia się na miłosnym uniesieniu i przyjemności.

Koncentracja na przyjemności

Uważam że uprawiając seks, sprawy urzędowe, praca, zakupy i kolor ścian w kuchni powinny zejść na dalszy plan – a na pierwszym powinna być przyjemność jaką niesie za sobą stosunek. To nie jest moment na wewnętrzny monolog i zastanawianie się nad tym co będzie jutro. Ten moment to chwila zbliżenia, miłości i rozkoszy, na której powinniśmy się skoncentrować, a inne myśli odgonić na bok. Po co się rozpraszać? A potem się zastanawiamy nad tym, dlaczego nasz seks nie jest taki jak był kiedyś albo zaczynamy myśleć, że coś przestaje iskrzyć. Może warto wyłączyć tryb ‘’praca i stres’’ a włączyć ‘’chwila przyjemności’’?

Po 1: Uczestnicz w zbliżeniu

Wszelkie rzeczy odłóż na bok – jak ubrania. Skup się na doznaniach i na tym co sprawia największą przyjemność, spróbuj zwracać uwagę na cielesność, bądź tu i teraz. Warto utrzymywać kontakt wzrokowy z partnerem i wykorzystać zmysł dotyku np. pieszcząc jego ciało.

Po 2: Skup się na seksie

Co mam na myśli, chyba wiecie – być może często nasze skupienie dotyczy innych rzeczy, które nas skutecznie rozpraszają… Prościej: po prostu przywiążcie większą wagę do samego seksu. Nie spieszcie się nigdzie i nie róbcie nic na siłę. Delektujcie się tą cudowną chwilą jaką daje wam zbliżenie, oddając sobie czułość za czułość. 

Po 3: Tylko Ty, On i rozkosz

Seks jest jak gra zespołowa. Musimy współpracować, żeby ‘’wygrać’’. Wygraną jest oczywiście nie sam orgazm, który można uznać za wisienkę na torcie – ale przede wszystkim wspólna przyjemność ze zbliżenia. Nie starajcie się jak najszybciej dotrzeć do mety i myśleć tylko o niej, przenieście skupienie na doznania, które was prowadzą tą drogą do celu. Warto skoncentrować się na odbieranych bodźcach i działać z pewnością siebie.

Po 4: Postaw na pozytywność

Z reguły dzieje się tak, że pozytywne rzeczy szybciej potrafimy odłożyć na bok niż negatywne. Te z kolei siedzą nam w głowie długo i wracają w najmniej oczekiwanym momencie. W seksie może się pojawić wiele negatywnych myśli, które będą dotyczyły np. naszego wyglądu lub tego jak widzi nas partner, jak odbiera nasze ciało. Doświadczyłam tego problemu kiedyś, sama zamykałam sobie tę drogę do przyjemności różnymi  myślami. Na szczęście szybko poszłam po rozum do głowy i porozmawiałam otwarcie z partnerem o tym co mnie ‘’blokuje”. Dzięki tej rozmowie wiele się zmieniło. Warto skupić się nad pozytywnymi cechami i zaakceptować rzeczywistość taką, jaka jest. 

Dzięki temu będziemy odczuwać nie tylko rozkosz ale i zwiększymy szansę na upragniony orgazm 😉

Po 5: Podejście do seksu

To jak podchodzimy do zbliżenia przekłada się na radość i zadowolenie. Zatem jeśli te negatywne myśli będą zaprzątać twoją głowę, postaraj się pokonać je pozytywnymi, które przecież mają większą moc i przynoszą lepsze korzyści 😉

I pamiętaj – dobre podejście = dobry seks, dużo dobrego seksu. Nie warto tracić tej magicznej chwili i poddać się niekorzystnym myślom.

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: