Na instagramowym profilu bloga (@Rozkoszna.pl ⇐ zapraszam) pojawiło się pytanie: Jak nie bać się oceny w łóżku? Odpowiedź nasuwa mi się tylko jedna i uważam, ze jest najbardziej rozsądna.

Dlaczego boimy się oceny w łóżku?

Wstydzimy się siebie i boimy się swoich zachowań. To zupełnie odbiera przyjemność czerpaną ze zbliżenia. Najczęściej dzieje się tak, kiedy nasza samoocena jest bardzo niska i krępuje nas nagość w intymnej sytuacji. Bo ściągając stanik piersi nie są tak jędrne, bo brzuch pozostawia wiele do życzenia, bo po prostu przestajemy się sobie podobać. Nie komuś… tylko właśnie sobie. A kiedy partner powie coś miłego na temat figury, piersi czy innej części ciała – wiele kobiet uważa wtedy, że mówi tak, żeby było miło. Efekt takiego myślenia? Jeden. Jeśli nie potrafimy przyjąć komplementu od siebie samej to nie do przyjęcia jest komplement od partnera, ponieważ nie do wiary jest to, że faktycznie może tak myśleć.

A gdyby tak zastanowić się…

…że seks to przyjemność. Jeśli ma miejsce w kochającym się i szanującym związku to druga osoba nie będzie po wszystkim myśleć o tym, że w tej pozycji miałaś oponkę na brzuchu, czy że piersi śmiesznie się bujały. Nie! To tak nie działa. Uprawiając seks skupiacie się na przyjemności płynącej z bliskości. Nie poświęca się tego rozkosznego czasu na wyszukiwanie problemów. Bez sensu psuć sobie te chwile na poczet, tak naprawdę, zbędnych myśli. Seks to nie scenariusz do filmu, który musi być idealny. Seks jest wasz, po waszemu i bez skrępowania. Powiem tak: Dawaj, bierz i się ciesz.

Będąc w związku nie powinnaś się obawiać, że partner który cię kocha będzie oceniał cię w łóżku. Wychodzę również z założenia, że nawet w łóżku potrzebny jest pewien dystans do siebie. Obrócenie czegoś w żart, gdzie można rozładować sytuacje również potrafi zbliżyć 😉 Jakiś czas temu zauważyłam, że właśnie otwartość podczas rozmowy i nagie przytulasy po seksie pomogły nam wyzbyć się skrępowania i sprawiły, że nagość jest czymś naturalnym.

Jak nie bać się oceny w łóżku?

Moja odpowiedź

Powiem krótko i na temat: Najpierw odpowiedz sobie na pytanie – czego tak naprawdę się boisz? Co jest przyczyną twojego strachu? Ciało? Każdy ma inne, kochane ciało nie ma wad. W kochanym ciele dostrzega się naturalne piękno. Inna przyczyna? Idź na całość! Wyrzuć to z siebie i nie zaprzątaj tym głowy – po prostu jak idziesz do łóżka, to idź do łóżka. Nie wstydź się siebie.

I na koniec, chciałaby przypomnieć wam jeden wpis. Jest on tak bardzo ważny… Jeśli chcesz zrobić krok w przód i zmierzyć się ze swoimi kompleksami, przez które w ‘’blokujesz’’ się w łóżku, zachęcam cię do przeczytania wpisu Jak pozbyć się kompleksów?

 

Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: