Często zastanawiamy się nad tym co możemy zrobić, by stosunek z partnerem był lepszy, przepełniony namiętnością. Ciągle chcemy doświadczać czegoś nowego… odkrywać, i podążać w nieznane.

Równie często pragniemy czegoś inne: myślimy żeby poratować się gadżetami, przebierankami, nowymi pozycjami itp., bez sprawdzenia i przetestowania tego, co jest oczywiste. A może po prostu z tej oczywistości zrezygnować? Jak myślicie, co takiego mogę mieć na myśli?

Proste rozwiązania zawsze są na wyciągniecie ręki

By mieć udane życie seksualne trzeba dbać o to, by nie wkradła się do niego rutyna, by samo zbliżenie nie było schematyczne i przewidywalne – przede wszystkim by nie było ‘’z obowiązku’’. Jeśli dojdzie do tego momentu, że seks będzie kojarzony z czymś takim, co nie sprawia przyjemności, to bez rozwiązania problemu i znalezienia sposobu nie będzie ochoty do jakiegokolwiek dalszego działania. Dlatego warto szukać sposobów we dwoje, przechodząc od słów do czynów 😉

Tak jak wyżej wspominałam – przebieranki, wprowadzenie gadżetów do sypialni czy nowe pozycje będą doskonałym urozmaiceniem, ale nie każdy szuka akurat tego rozwiązania. Czy można doświadczyć jeszcze większej satysfakcji ze zbliżenia z partnerem nie wykorzystując wyżej wymienionych pomysłów? Owszem! I może to być naprawdę namiętnym doświadczeniem.

  • Gra wstępna – bez patrzenia

Zacznę od sposobu, który na samą myśl wywołuje na ciele przyjemne mrowienie. Chodzi o to, by każde z was miało opaskę na oczy, aby kierować się wyłącznie zmysłem dotyku, smaku, słuchu i węchu. Wcześniej możecie przygotować (tylko zdecydowanie dalej od łóżka) zapachowe świece czy kadzidełka oraz inne dodatki, które będą pod ręką i będziecie mogli je wykorzystać. Ile osób tyle pomysłów! Dajcie się ponieść fantazji, zadbajcie o dobrą organizację i ułożenie danych przedmiotów/produktów i zacznijcie namiętną zabawę…

Jeśli chcecie iść na całość i rozkręcić smaczną zabawę zaopatrzcie się w prześcieradło, które można po zabawie wyrzucić i zastosujcie podkład na materac lub… najlepiej rozłóżcie się na podłodze. Chodzi o to, by było wam dość wygodnie. Wykorzystajcie płynną czekoladę, lub alternatywę w postaci jadalnych olejków do masażu lub smakowych lubrykantów – i tu zaczyna się zabawa. Macie nieskrepowane dłonie, użyjcie wyobraźni, by skosztować wybranego produktu z ciała ukochanej/ukochanego. Z zasłoniętymi oczami rysujcie palcami po swoich ciałach wyznaczając trasę do wybranego celu. Następnie kierując się węchem, przejdźcie do pokonania jej ustami, aby na koniec odsłonić oczy i sprawdzić, które z was udało się do celu skrótem 😉

Pieszczoty ustami są niezwykle seksownym sposobem na sprawienie przyjemności, to zdecydowanie bardziej subtelne niż przy pieszczotach dłońmi. A po wszystkim możecie wziąć wspólny prysznic czy kąpiel – jak się potoczy, to zależy od was 😉

  • Seks bez… soczystych pocałunków i krótkich cmoków – zero kontaktu usta-usta

Cóż, kochając się ciężko wytrzymać, by nie dopaść się do siebie i zatracić w namiętnych pocałunkach. Także tuż przed stosunkiem, kiedy dajemy sobie do zrozumienia na co mamy ochotę komunikujemy się za pomocą pocałunków. A gdyby tak (nie)raz… wykreślić je z erotycznego menu?

Dacie radę się oprzeć?

Muszę przyznać, że pierwsze podejście u nas było trudne, by nie skorzystać przypadkiem z okazji bliskości i nie musnąć choćby delikatnie jego ust, w końcu zakazany owoc smakuje najlepiej! Ma to jednak swoje plusy – podkręca temperaturę na maksa! Przyjemność jest niesamowita.

Jeśli chcecie iść krok dalej, możecie wykreślić z listy także całowanie po ciele. Pozostańcie wyłącznie przy pieszczotach ciała dłońmi – możecie użyć oliwki lub olejku, dobry poślizg nie jest zły! Skupcie się na dotyku ciało-ciało, na różnych sposobach stymulacji, np. pieszczotach piersi, pośladków czy szeptaniu do ucha niegrzecznych słów. To ostatnie to prawdziwy test wytrzymałości, jeśli z zabawy wykluczone są wszelkie pocałunki 😉

  • Odpowiednie rozluźnienie, czyli zacznijcie od masażu

By w pełni cieszyć się zbliżeniem warto wcześniej się rozluźnić, oczyścić głowę i przygotować się na przyjemność. Wydarzenia z dnia powinny zostawać poza łóżkiem i sypialnią. Jeśli zazwyczaj pomijacie długie wstępy przed stosunkiem, warto zrobić od czasu do czasu wyjątek, zarezerwować sobie wieczór na zabawę. Masaż będzie świetną rozgrzewką która was rozpali, a w sypialni zrobi się naprawdę gorąco.

Naszym sposobem na prawdziwą ucztą doznań jest właśnie masaż świecą. Wczuwając się w tę chwilę i dotyk jego dłoni, czuję jak ciało się rozluźnia i pojawia się ochota na więcej… znacznie więcej. Wtedy w jego dłonie wpada masażer – z reguły do tak subtelnych doznań wybieramy lampionik Ukidama od marki Iroha.

I wtedy zaczyna się magia, zdradzę jedynie tyle, że po takim masażu można osiągnąć wielokrotny orgazm, a to zdecydowanie gra warta świeczki 😉 Polecam spróbować, jeśli macie wibrujący gadżet to super, jeśli planujecie zakupić, jeszcze lepiej. Bez niego także można doświadczyć prawdziwej rozkoszy, wystarczy skupić się na delikatnych pieszczotach palcami połączonymi z seksem oralnym.

Podsumowując

Chodzą wam po głowach zmiany? Może macie swoje pomysły, które chcielibyście zrealizować? Warto otworzyć się przed partnerem/partnerką i porozmawiać otwarcie o swoich potrzebach i fantazjach. Dzięki wprowadzeniu nawet najdrobniejszych modyfikacji poprawi się wasze życie intymne. Już sama rozmowa na te tematy jest wielkim krokiem w stronę doznań. Postawcie drugi krok wcielając je w życie, kolejne kroki już przyjdą z łatwością, pod warunkiem że wchodzicie w to na 100% i jesteście pewni swoich decyzji.

 

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: