W głównej mierze markę Iroha kojarzymy z masażerów/wibratorów przeznaczonych dla kobiet. Tym razem jednak prezentuje nam coś innego, przeznaczonego dla par.

Iroha SVR to gadżet zupełnie inny niż te, które dotychczas były dostępne w ofercie znanej japońskiej marki. Gadżet mający powiększyć przyjemność płynącą ze zbliżenia z partnerem.

Pierścień wibrujący dla par Iroha SVR (Smart Vibe Ring)

Jak tylko dostałam wiadomość, że mam szansę na jego przetestowanie, nie zastanawiałam się ani chwili. Lubię nowości, lubię próbować i testować nowe gadżety i sprawdzać, które z nich wpasują się w moje/nasze potrzeby. Przyznaję, że czekałam na paczkę z niecierpliwością, ponieważ produkt bardzo mnie zaintrygował. Kiedy już trafił w moje ręce i pokazałam go swojemu facetowi ten podzielił mój entuzjazm. Nie pozostało nic innego, jak go wspólnie przetestować 😉

Iroha SVR – design, którzy urzeka

Ten gadżet jest po prostu uroczy. Koralowy róż od razu przyciągnął moją uwagę – jest bardzo kobiecy i delikatny. Do wyboru jest także w odcieniu niebiesko-fioletowym, kolorze który jest symbolem kreatywności i pomysłowości – nie sposób się z tym nie zgodzić 😉

Jeśli chodzi o cechy „namacalne”: ma prosty kształt, niewielkie wymiary i jest lekki. Na górze części wibrującej znajduje się logo oraz nazwa marki. Logo jest jednocześnie przyciskiem, który włącza/wyłącza gadżet i odpowiada za zmianę jego trybów. Dodatkowo mini wibrator posiada pętelkę, która jest pierścieniem mającym objąć trzon penisa. Pętelka jest wystarczająco elastyczna, dzięki czemu wygodnie się zakłada i zapewnia komfort podczas zabawy jednocześnie spełniając swoje zadanie.

Ten pierścień będzie odpowiedni szczególnie dla tych mężczyzn, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tego typu gadżetami.

Iroha RSV gadżet erotyczny dla par

Można używać go na kilka sposobów, znajdzie zastosowanie zarówno w parze podczas klasycznego stosunku, jak i jako masażer łechtaczki lub innych stref erogennych podczas gry wstępnej. Wystarczy zahaczyć go tak jak na zdjęciu. Może zostać wykorzystany jako masażer łechtaczki podczas zabaw solo.

Minusem takich gadżetów jest na pewno mniejszy wybór pozycji, aczkolwiek jeśli coś ma poprawić doznania to nie jest to duży problem, warto się poświęcić. Najodpowiedniejszą pozycją jest klasyka – misjonarz, oraz pozycja na jeźdźca – i tutaj zaznaczyłabym, że nie galopem tylko na spokojnie;) Jeśli gadżet ma faktycznie stymulować łechtaczkę w odpowiedni sposób, a nie przeszkadzać, to wolniejsze ruchy sprawdzą się tutaj lepiej.

Jakie daje korzyści mężczyźnie?

Zadaniem gadżetu jest zatrzymanie odpływu krwi z penisa, co sprawi, że erekcja będzie dłuższa i mocniejsza – to także jest plusem zarówno dla niego jak i dla niej. Tutaj, jak wspomniałam wcześniej, pętelka jest dość elastyczna i miękka, obejmuje penisa tak jak powinna. Partner nie narzekał na czas kiedy miał założony pierścień (choć przypominam, że nie powinno się nosić go dłużej niż 30 minut i zachować godzinną przerwę przed kolejnym użyciem) jak i podczas stosunku. Nie przeszkadzał mu w niczym – oczywiście po wybraniu odpowiedniej pozycji i dobraniu odpowiedniego rytmu. Wibracje na wyższych poziomach odczuwalne są także na członku, co również działa pobudzająco na faceta, a penis jest jak… wibrator co jest również przyjemnym doznaniem dla kobiety 😉

Jeśli chodzi o zabawy manualne, podczas których wykorzystywane są sprawne paluszki mężczyzny, sprawdza się całkiem fajnie. Na pewno jest wygodniej i są większe możliwości, ponieważ dłonią łatwiej utrzymać część wibrującą na swoim miejscu, na przykład dociskając ją do łechtaczki, a palcami nadawać różny rytm.

Jak działa RSV?

Posiada 1 tryb ciągły regulowany w 5 poziomach (od słabego do mocnego) oraz 2 tryby rytmiczne, pulsacyjne (słabszy i mocniejszy). Muszę przyznać, że jestem w szoku, że tak mały gadżet może generować aż tak mocne wibracje – oczywiście to jak najbardziej duży plus. Jego zaletą jest także wodoodporność, ponieważ można urozmaicić zabawę także pod prysznicem czy w wannie. Wystarczy wybrać odpowiednią i wygodną pozycję, w której przeznaczenie gadżetu będzie w pełni wykorzystane.

Ładowanie, higiena i bezpieczeństwo

Pierścień RSV ładowany jest za pomocą kabla USB, który jest dołączony do zestawu. Czas ładowania to zaledwie 60 minut – pełne naładowanie również wystarcza na godzinną zabawę. Można podłączyć go do ładowarki sieciowej lub do portu USB w laptopie podczas pracy, przeglądania Internetu lub oglądania filmu czy serialu.

Z racji tego, że został wykonany z silikonu medycznego jest w pełni bezpieczny w kontakcie z ciałem. Dla bardziej komfortowej zabawy czy podczas zakładania można zastosować lubrykant. Warto mieć na uwadze, żeby wybierać tylko te, które powstały na bazie wody, inny może nieodwracalnie uszkodzić materiał. Ogromny plus należy się za woreczek do przechowywania, dzięki czemu pierścień nie ma kontaktu z kurzem i innymi zanieczyszczeniami.

Podsumowując

Mały ale wariat – można by go opisać tymi trzema słowami, bo najbardziej do niego pasują. Ciekawy gadżet, który można zastosować by urozmaicić seks, aczkolwiek jak dla nas częściej jako sam masażer łechtaczki bez zakładania „pętelki” na penisa, a na palce. Nie dlatego, że jest niewygodny dla niego, głównie przez większe możliwości zabawy właśnie w takiej konfiguracji.

Za możliwość przetestowania i podzielenia się z wami recenzją dziękuję marce Iroha ♥

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!

Napisz komentarz