Ostatnio jestem strasznie zaczytana. Skaczę z jednej wciągającej historii w drugą. Brnę przez kartki i kolejne strony zapominając o bożym świecie. Raz jestem w Los Angeles wśród mafijnych porachunków, by zaraz znaleźć się w Lawendowej Willi i być świadkiem dziwnego testamentu… Gorąca oferta to kolejna książka, którą ciężko odłożyć po jednym rozdziale. Syndrom „jeszcze jeden rozdział i spać” dał mi się we znaki, ale wy też to dobrze znacie, prawda?

Wstęp może zdradzać wam czy przedstawiona historia mi się podobała… Mimo to, zapraszam do pełnej recenzji 🙂

Propozycje nie do odrzucenia

Emily Carson to młoda dziewczyna, która tuż po studiach znalazła wymarzoną pracę w redakcji popularnej gazety. Przy okazji, całkowicie przypadkiem, znalazła coś jeszcze – jego. A może to on znalazł ją? Jak ten banknot porwany przez wiatr, który był doskonałym pretekstem pierwszego poznania. Potem zarysowanie samochodu by znów zamienić choć jedno zdanie. Tak oto zaczyna się ich historia. Od serii niefortunnych wypadków i ciekawych propozycji.

Pieniądze szczęścia nie dają, ale…

Marcus Frost – to właśnie on jest odpowiedzialny za wszelkie gorące oferty, które składa u stóp Emily. Dziewczyna na początku przyjmuje je przez chęć niesienia pomocy swojemu bratu, który wpakował się w nie – o ironio – właśnie przez Marcusa. Zastanawiam się tylko, czy to aby nie jest dobra wymówka, by ratować tyłek bratu i jednocześnie traktować oferty jako przepustkę do świata mężczyzny, który zawrócił jej w głowie. Przygotowanie dwóch pieczeni przy jednym ogniu zawsze wydaje się dobrym pomysłem.

Oferty wcale nie są tylko czczą formalnością… Każda kolejna staje się lepsza od poprzedniej, a było ich kilka. Mężczyzna na początku sprawiał wrażenie bogatego dupka, który gania za kobietami. Wiecie, jak mawiały nasze mamy i babcie „To dobry chłopak tylko się w życiu trochę pogubił” 😉

Niezdecydowana kobieta

Główna bohaterka na początku nie wzbudzała we mnie negatywnych emocji. Później jednak staje się coraz bardziej irytująca. Pchać się w ramiona mężczyzny, niby ze względu na brata, a potem, jak sprawy nabierają tępa, zwodzić go i kazać by walczył o nią, serio?

,,Pośpiech nie jest dobrym doradcą, a jeśli chcę zbudować coś solidnego,
to lepiej nie działać pochopnie”

Powiedziała kobieta, która strzela gafę za gafą… Na dodatek pochopne decyzje zdarzają się jej jak grzyby po deszczu. Do tego wszystkiego można dołączyć kolegę z pracy i to jak go traktuje. Zwodzi i daje nadzieję trzymając go – takie miałam wrażenie – jak zapasowe koło ratunkowe.

Słowem podsumowania

Przyznam szczerze, że to pierwsza książka od dawna która zaskoczyła mnie zwrotem akcji. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, który w jednej chwili odkryje wszystkie karty mężczyzny. Wielki plus dla autorki, która zadbała o to żeby coś się działo, było ciekawie i nie aż tak słodko. Będę miło ją wspominać, więc mogę polecić komuś kto szuka lektury na jeden wieczór. Nie ma tu scen, które ciągną się w nieskończoność i potrafią zanudzić. Tu się po prostu dzieje. Jak na romans nie znajdziecie tu zbyt wiele erotycznych opisów. Cóż, czekam zatem na kolejne tomy, by sprawdzić co jeszcze autorka ma do zaoferowania.

Za możliwość przeczytania i podzielenia się z Wami recenzją
dziękuję Wydawnictwu Akurat

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: