Jak osiągnąć orgazm? To pytanie z pewnością, w jakimś etapie życia, zadała sobie każda kobieta. Jeśli dopiero poszukujesz drogi do osiągnięcia orgazmu lub borykasz się z jego brakiem – uspokoję cię. Nic nie przychodzi od razu. Pytania „Co robię źle?„, „Czego mi brakuje?” należy przekuć w coś innego. Właściwe pytanie powinno brzmieć: „Co mogę zrobić, aby osiągnąć orgazm?

1. Szczera rozmowa z partnerem

Tak, rozmowa to większa część sukcesu. Jeśli brak orgazmu dotyczy zbliżeń z partnerem to chyba jedyna opcja, dzięki której można temu zaradzić. W związku nie powinno być niedomówień – czegoś pragniesz, chcesz coś zmienić – mówisz o tym. Zrób mi to, zrób tamto, weź mnie tak albo inaczej. Te informacje są kluczem do pełnej przyjemności. Twojej przyjemności.

Działa to w obie strony, jeżeli partner ma coś do powiedzenia – wysłuchaj go lub nawet sama zapytaj. Przedyskutujcie nowe pozycje, urozmaicenia, to na pewno zbliży was do osiągnięcia nie tylko orgazmu 😉

2. Odważ się spełniać pragnienia

Porzuć maskę grzecznej i ułożonej dziewczynki. Wyjaw mu swoje najdziksze pragnienia – w łóżku nie ma miejsca na wstyd. Pokieruj jego dłoń, głowę czy… penisa, tam gdzie chcesz. Nie wstydź się. Zrzuć z siebie wstyd, a przywdziej wyzwolenie. Zrób coś na co zawsze miałaś ochotę, oddaj się temu. Być może będzie to idealnym sposobem na osiągnięciu orgazmu? Pamiętaj jednak, by nie dążyć na siłę na szczyt, słuchaj swojego ciała i skup się na przyjemnych doznaniach.

3. Działaj szybko, zanim rutyna rozgości się na dobre

Aby odczuwać przyjemność po raz kolejny i kolejny musimy starać się o nowe bodźce. Doskwiera wam łóżkowa nuda? Pora coś zmienić. O tym, jak przełamać rutynę w łóżku pisałam we wcześniejszym wpisie, znajdziecie tam kilka pomocnych rad. Rutyna w sypialni to niechciany gość, który bez zaproszenia wpycha się do łóżka i psuje waszą bliskość. Co robić? Patrz punkt 1. Tylko działając wspólnie znów zostaniecie w łóżku we dwoje, a rutyna opuści waszą sypialnię z głośnym trzaśnięciem drzwi.

4. Długa gra wstępna

Szybkie numerki są dobre i także pozwalają osiągnąć dobry orgazm. Ale nie każdy jest w stanie w ten sposób doznać pełnego spełnienia. Warto spróbować bardziej skupić się na ”drodze” do celu niż na nim samym. Dobra gra wstępna z dobrym winem i/lub seansem filmu typu soft porn nie jest złym pomysłem. Podczas takiego spektaklu możecie zacząć pieszczoty. Dotykać się, powoli przechodząc do konkretów. Niech temperatura rośnie stopniowo aż do końca… Jeśli wzrośnie zbyt szybko, to równie szybko opadnie, a nie o to chodzi – dlatego gra wstępna jest ważną częścią poprzedzającą sam seks.

5. Dotykaj się

Znasz swoje ciało? Dotykając się, masturbując, uczysz się siebie i tego co sprawia ci przyjemność. W ten sposób dużo łatwiej osiągnąć orgazm. Podczas stosunku pieszcząc łechtaczkę, lub jeśli robi to partner, również szansa na szczytowanie wzrasta. To dodatkowa stymulacja dostarcza intensywniejszych doznań, które wpływają na twoją satysfakcję. Warto zaznaczyć, że pieszczoty musza być umiejętne – nie za mocne ani nie za słabe, dlatego warto nauczyć się jej dotykania.

6. Zaproś do łóżka jeszcze kogoś

I nie. Nie mam tutaj na myśli dodatkowej osoby. Jeśli lubicie eksperymentować w łóżku może dobrym rozwiązaniem będzie postawienie na gadżet erotyczny? Masażery, wibratory, koraliki analne – jest tego masa. Może właśnie próbujecie wybrać swój pierwszy gadżet. Ja, choć sama nie mam problemów z osiągnięciem orgazmu (ale uczyłam się go długo) często sięgam po taki wspomagacz, by jeszcze bardziej spotęgować doznania 😉

Podsumowując – co pomaga osiągnąć orgazm?

Sposobów na osiągniecie najlepszego orgazmu (lub tego pierwszego) jest wiele. Wyżej wymieniałem te, z których sama najchętniej korzystam. Niech jednak orgazm nie będzie celem do którego dążycie – ma to być nagroda za oddanie się w pełni przyjemności 😉 Długa gra wstępna, inne pozycje, szczerość – nie zapominajcie o tym. Parafrazując znane powiedzenie: Wszystkie drogi prowadzą do orgazmu. Znajdźcie tylko tą najlepszą (lub najlepsze) dla was.

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: