fbpx

Jeśli polubiłaś serię Pięćdziesięciu Twarzy Greya – to w serii napisanej przez Kathryn Taylor się zakochasz. Pierwszy tom Barw miłości to opowieść podobna do tej stworzonej przez E. L. James. Jest on – bogaty i przystojny mężczyzna. Jest ona – skromna dziewczyna, która nic nie wie o życiu. Brzmi podobnie? Zapewne. Dla zniechęconych – nie skreślajcie jej ze swojej pozycji, bo i tu znajdziecie coś nowego 😉

„Jest piękny, mroczny i pociągający. I przeraźliwie niedostępny”

O czym jest książka?

22-letnia Grece przyjeżdża do Londynu, gdzie ma odbyć trzymiesięczne praktyki w firmie ‘’Huntington Ventures’’. Widząc nazwisko już można się domyślić, że szefem tej firmy jest niejaki Jonathan. Wiele kobiet go pożąda i wiele ostrzy sobie na niego pazurki. Ma 30 lat i liczne grono adoratorek, które chętnie wskoczyłyby mu do łóżka. Mimo iż prowadzi dość rozrywkowe życie nadal pozostaje wolnym strzelcem.

Młoda dziewczyna jest przejęta pracą oraz tym, że mieszkanie, które miała wynająć nie istnieje. Została oszukana.  Na szczęście, nowa przyjaciółka z pracy wyciąga do niej pomocną dłoń. To nie dość zwrotów akcji. Pewnego dnia sam szef przenosi studentkę do swojego biura czyniąc ją swoją asystentką. Między nimi iskrzy, ogień namiętności rozpala się coraz bardziej. W sidłach Jonathana obowiązują trzy reguły: żadnych emocji, żadnych uczuć, żadnego zaangażowania. Tylko seks. Zauroczona kobieta przystaje na te zasady. Jonathan zawsze dostaje to, czego chce, budzi w niej pożądanie i chociaż ona wie, że może to być jej zgubą – ulega mu. Między nimi dochodzi do zbliżenia – ulegli sobie nawzajem, oboje nie mogą się sobie oprzeć. Co za tym idzie – chwila przyjemności rodzi wiele problemów, z którymi będą musieli stanąć oko w oko.

Greyopodobna powieść

Ok, niby wszystko się powtarza – jak już pisałam na początku: on jest bogaty, seksowny i lubi dominować. Ona jest młoda, nie ma doświadczenia i jest niewinna. Między nimi jest wiele tajemnic. Ale jest coś, co sprawia, że chce się to czytać. Książka jest opisana w świetny sposób, autorka włożyła w nią naprawdę wiele serca i emocji. Gra słów, przekomarzanie się bohaterów – wielki plus, humor w takich książkach zawsze jest u mnie wysoko ceniony. Sceny seksu są barwne i urozmaicone, Kathryn Taylor nie żałowała czułych słówek.

Według mnie książka pod względem literackim jest o stopień wyżej niż powieść E. L. James. Choć schematy się powtarzają i niektóre elementy są swoim odbiciem lustrzanym to warto sięgnąć i zanurzyć się w opowieści po raz kolejny… lub pierwszy, jeśli wcześniej nie miałaś do czynienia z tego typu literaturą.

Koniec książki, jest tak naprawdę początkiem. Buduje w czytelniku napięcie, ciekawi i sprawia, że wyczekuje na kolejną część z niecierpliwością… Polecam.

 

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: