fbpx

Czerwień to druga część z cyklu Barw miłości, opisująca ciąg dalszy losów Grece i Jonathana. Poprzednia część zakończyła się zaciekawiając czytelnika i zmuszając do niecierpliwego wyczekiwania na drugą część. Przed wami recenzja drugiego tomu gorącej miłości. Czym tym razem zaskoczy nas autorka?

Trudna miłość

Grece wie, że miłość, jaką darzy Jonathana Huntingtona jest niebezpieczna. Mimo to, od ich pierwszego spotkania mieli się ku sobie. Z dnia na dzień rodziło się między nimi coraz silniejsze uczucie namiętności. Jonathan pragnie właśnie dla niej zmienić swoje dotychczasowe życie i spróbować stworzyć prawdziwy związek. Grece jest jedyną kobietą, która w jakiś sposób zatrzymała go przy sobie. Sprawiła, że nie potrafi bez niej wytrzymać, wniosła radość do jego życia. Ich miłość ma barwę krwistej czerwieni – raz jest namiętna i bardzo żarliwa, a później przeradza się w kolory o rożnych odcieniach. Miłość to nie tylko biel i czerń.

„Zachowujemy się tak, jakbyśmy byli od siebie uzależnieni. Jest między nami coś, czego żadne z nas nie jest gotowe przeciąć.”

Jednak nie wszystko jest tak pięknie jak by się mogło wydawać. Pojawiają się kłótnie spowodowane niechętnymi rozmowami na temat rodzinnych spraw ze strony Jonathana, co sprawia, że zamyka się w sobie i staje się „zimny”. Kłócą się, rozstają, żeby potem do siebie wrócić i uświadomić, że prawdziwy związek wymaga szczerości, rozmów i przede wszystkim zaufania. Czy Jonathan zrozumie, że ma przy sobie kobietę, która chce mu pomóc i naprawdę trwać przy nim mimo wszystko? O tym przekonasz się sama sięgając po tę serię.

Lepsza niż poprzednia

Tę książkę jak i jej poprzednią część czyta się szybko. Skomplikowana historia miłosna wciągnęła mnie od początku i moja ciekawość tego, co będzie dalej nie opadła, dlatego sięgnęłam po drugą część żeby przekonać się, czym autorka jeszcze jest w stanie mnie zaskoczyć. I to był bardzo dobry ruch. To książka z ogromną dawką uczucia, jeszcze większą dawką erotyzmu i raczej oczywistym zakończeniem.

Bohaterowie są lepiej rozrysowani i wyraźniej można wyczuć to co w nich siedzi. Ich uczucia, żądza, namiętność… Pojawiają się również inne wątki, które znacząco wpływają na całą historię. Relacje z ojcem, błędy przeszłości, a pośród tego wszystkiego Grace i Jonathan.

Słowem podsumowania. Druga część Barw miłości nie poszła tą samą drogą co druga część Greya. Jest inna – i to dobrze. Nie jest to tak burzliwy erotyk jak poprzednia część (choć seks jest) i nawet osoby, które nie przepadają za tego typu rodzajem literatury znajdą coś więcej. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Jeśli spodobała Ci się pierwsza część – z ręką na sercu mogę polecić Ci druga. Nie zawiedziesz się.

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: