Uwielbiam róż – pod każdą postacią. Doskonale to zresztą widać na moim instagramowym profilu. Ciężko zatem było mi oprzeć się kolejnej wibrującej zabawce w tym uroczym odcieniu. Amy to wibrator punktu G od amerykańskiej marki Svakom, który jest klasyką wśród wibratorów. Czy potrafi znaleźć punkt, przy którym każda z nas robi głośne „O!”? Zapraszam do recenzji 😉

Svakom Amy – wrażenia wizualne

Jestem dość pedantyczna i cenię estetyczne opakowania także jeśli chodzi o gadżety erotyczne. W tym przypadku pudełko skrywające nową zabawkę cieszy oko. Po otwarciu uśmiech pojawia się na mojej twarzy, niezależnie od tego, który raz go z niego wyjmuję. Piękny, pudrowy róż, który w rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Poza tym dla kobiet, które szukają gadżetu o przyjaznych gabarytach – nie za dużych, nie za małych – Amy powinien idealnie wpisać się w te oczekiwania. Mniejszy nie znaczy jednak gorszy! Wibrator marki Svakom jest po prostu praktyczny. Jego głównym zadaniem jest dotrzeć do punktu G by go odpowiednio rozpieścić 😉

W pudełku oprócz wibratora jest również wygodny woreczek do bezpiecznego przechowywania, kabel USB, instrukcja obsługi i kartę gwarancyjną. Wszystko czego potrzebujemy. Kabelki i papierki jednak zostawmy na boku i przyjrzyjmy się co wibrator ma nam do zaoferowania gdy już go włączymy.

Wibrator punktu G w praktyce

Po pierwsze: obsługa. Amy ma intuicyjny interfejs, co jest wielką zaletą podczas zabawy, ponieważ nie wymaga ciągłego spoglądania „w dół” przypadku zmiany trybów. Jeśli już przy nich jesteśmy. Do wyboru mamy: 5 trybów wibracji +1 dodatkowy. Dlaczego plus jeden? Jest po prostu inny niż pozostałe. To tryb Svakom Intelligent, który działa w następujący sposób: zaczyna od subtelnej stymulacji po czym zwiększając moc wibracji zaczyna dodatkowo pulsować przyprawiając nas o niemały jęk rozkoszy.

Z reguły lubię się w pełni oddać partnerowi, który doskonale wie jak trafić nawet w najczulszy punkt. Tak więc doceniam ten dodatkowy tryb, który działa w podobny, inteligentny, sposób. Nie musimy martwić się o nic – to taka gra wstępna wraz z przyjemnym finałem, w którym gadżet pokazuje na co go stać.

Czy wibrator punktu G służy tylko do stymulacji tego punktu? Oczywiście, że nie! Każdym wibrującym gadżetem można bawić się tak, jak tylko podpowiada nam wyobraźnia (lub wyobraźnia naszego partnera). Amy może stymulować punkt G – i doskonale mu to wychodzi -, łechtaczkę lub inne strefy erogenne. Gadżet jest wodoodporny więc idąc pod prysznic lub wziąć kąpiel można zabrać go ze sobą i zrelaksować się jeszcze bardziej.

Wady i zalety

Czy ten wibrator ma wady? Chyba nie. Testowałam go wystarczająco długo, by móc dostrzec wszelkie plusy i minusy i nic takiego nie rzuciło mi się w oczy (oraz zmysły). Jedyne co wychwyciłam to pozytywna moc wibracji. Chyba coraz bardziej zaczynam się do nich przekonywać 🙂 Klasyka wśród wibratorów.
Prosty kształt, przyjazny rozmiar oraz proste użytkowanie. Nie jest to gadżet tylko dla zaawansowanych – jeśli chcesz zacząć zabawę od „wysokiego G” również jako osoba szukająca swojego pierwszego gadżetu – polecam.

Cicha praca silniczka, którego czas pracy wystarcza do zabawy na kilkadziesiąt minut również jest zaletą. Dużym plusem jest dla mnie ładowanie USB, ze względu na fakt, że nie muszę szukać baterii, kiedy się rozładują i wyjmować ich z np. z pilota. A wiemy, że to może doprowadzić do nie jednego nieporozumienia 🙂

Higiena i przechowywanie

Hipoalergiczny silikon medyczny, z którego został wykonany jest również łatwy w utrzymaniu czystości przy pomocy specjalnych środków lub zwykłej wody z mydłem (najlepiej antybakteryjnym). Po umyciu i osuszeniu najlepiej przechowywać go w woreczku, który producent dołączył do zestawu. Pamiętaj, by każdy gadżet – jeśli posiadasz ich więcej – znajdował się w oddzielnym, przeznaczonym do niego woreczku.

To by było na tyle. Szukasz szczęścia i pozytywnych wibracji? Svakom Amy poszuka twojego punktu G i na pewno razem osiągniecie jakiś… konsensus 😉

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: