fbpx

Czyli nic innego jak.. randka z wibratorem – sobowtórem męskiego penisa. Nie musisz go używać jak w filmach porno, wkładasz-poruszasz-dochodzisz. Na ekranie wszystko jest przekoloryzowane – to jak go wykorzystasz zależy tylko od ciebie i twoich potrzeb.

W tym wpisie przedstawię i opiszę kilka dobrych praktyk

Jeśli jednak dopiero planujesz zakup zachęcam spojrzeć do poprzednich wpisów, w których znajdziesz poradę Jak wybrać swoją pierwszą zabawkę oraz co wybrać, Wibrator czy Dildo.

Zanim jednak przystąpisz do działania poznaj swój gadżet.

Pobaw się nim, naładuj lub wyposaż go w nowe baterie, używaj wszystkich przycisków. Dobrą informacją będzie to jak go szybko wyłączyć – gdyby nagle ktoś zakłócił twoją chwilę dla siebie. 😉 Sprawdź jaka siła wibracji przypadnie ci najbardziej do gustu. Przed penetracją dobrze aby Twoje ciało zapoznało się nieco z ich mocą. Przed włączeniem (lub już włączonym) możesz dotykać nim ust lub piersi, oswajając się z nieznanym dotąd uczuciem. Pieść całe swoje ciało zaczynając od szyi i schodząc w dół, docierając do warg sromowych, a następnie do łechtaczki. Przyzwyczaj się do niego aby później zagłębić się w swojej cipce i przenieść się w inny wymiar przyjemności. Taka „gra wstępna” ułatwi ci dalszą zabawę. Jeszcze jedną rzeczą, która ułatwi penetrację jest lubrykant. O Dwóch godnych uwagi niedawno wspominałam: Żel 2w1 oraz Durex Play

Jeśli chcesz aby doznania były lepsze – zaplanuj sesję przyjemności

Kiedy będziesz sama i nikt nie wtargnie do twojego pokoju w nieodpowiedniej chwili. Zacznij od pieszczot przez bieliznę (jeśli najniższe obroty są dla ciebie za mocne), a w ten sposób przyzwyczaisz się do nowego rodzaju rozkoszy. Możesz też mocniej zacisnąć dłoń, to również spowoduje łagodniejsze wibracje.
Zanim dotrzesz do swojego guziczka (łechtaczki), zacznij od masowania warg sromowych i wejścia do pochwy. Nie zapomnij o lubrykancie. Jeśli poczujesz, że jesteś gotowa odpłynąć – podciągnij swoją kotwice, którą jest wibrator, w górę do łechtaczki i po prostu odpłyń… 😉

Nie jest powiedziane nigdzie, że wibrator służy tylko do pieszczot łechtaczki czy pochwy.

Jest wiele miejsc na Twoim ciele, które domagają się pieszczot. Spróbuj pieścić nim sutki, one też lubią przyjemności. Może wewnętrzna strona ud? Brzuch? Te miejsca również są spragnione twojej uwagi 😉
Pora podkręcić przyjemność. Zaczęłaś zabawę od niższych mocy? Zrób mały eksperyment. Zwiększ moc wibracji i zobacz jak twoje ciało zareaguje na wyraźniejsze doznania. Zmieniaj jego położenie i pozycję. Możesz poruszać biodrami, być może będzie to dla ciebie kluczowe aby osiągnąć orgazm. Ale pamiętaj by nie dążyć do niego zbyt nachalnie, nie tędy droga. Skup się na przyjemności, a on sam się pojawi i będzie jeszcze lepszy niż ten wyciśnięty na siłę.

Jeszcze jedno – jeśli chcesz aby było ci bardzo miło unikaj myślenia o wszystkim co Cię oddala od przyjemności. I przede wszystkim nie śpiesz się, to nie wyścigi.

A zatem – wibrator w dłoń i odkrywaj więcej możliwości i przyjemności 😉

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: