Dojrzewanie to normalny etap naszego dorastania. Nie pomija nikogo z nas – każdy ma z nim do czynienia. Cały ten proces to nie tylko zmiany z zewnątrz, ale także w psychice i postrzeganiu tego jak wszystko dookoła nas funkcjonuje. Niestety, z tym wszystkim, jak to się dzieje i dlaczego, musimy najczęściej radzić sobie sami.


„Dlaczego zaczynają mi rosnąć tam na dole włosy?”
„Dlaczego moje piersi tak bolą?”
„Czy to normalne, że ta dziewczyna podoba mi się bardziej niż wcześniej?”


To właśnie niektóre z pytań, które zadajemy sobie i na które sami szukamy odpowiedzi. Bo przecież nie zapytamy rodziców, znajomych czy na lekcji WDŻ. Wstyd? Owszem. Sama się z tym zmagałam i wiem jak ciężko jest rozmawiać na te tematy, jak ciężko się otworzyć przed kimś. Stąd najczęściej zagłębiamy się w Internet gdzie prawda miesza się z fałszem.

Jak to jest z tą edukacją?

‘’Edukacja seksualna – dział edukacji biologicznej i oświaty zdrowotnej zajmujący się seksualnością i płodnością człowieka.‘’ Formułka żywo wycięta z Wikipedii. Na czym ta edukacja ma się koncentrować? Na anatomii i fizjologii człowieka, płodności, przebiegu ciąży, chorobach i seksie. Niech podniesie rękę ten u kogo ta wiedza na etapie dojrzewania była na takim poziomie, żeby przyznał sam sobie „Okej, rozumiem i wiem z czym się to wiąże.

Sama nie jestem specjalistką od edukacji seksualnej, ale przez to co przebrnęłam mając lat naście mogę wyciągnąć kilka wniosków o czym mówimy za mało.

  1. Dojrzewanie

Dojrzewanie naszych ciał to etap naprawdę złożony, który wymaga dobrego wyjaśnienia. Zmiany hormonalne, psychiczne i fizyczne to rzeczy uderzające w nas nagle. Dziewczętom rozmowy na te tematy przychodzą łatwiej, natomiast dla chłopców są trochę krępujące i wstydliwe „Dlaczego moje jądro jest niżej niż to drugie?” – to taki typowy przejaw tego, że do końca nie wiemy sami co dzieje się z naszymi ciałami. Jeżeli nauczyciele w szkole mają opory by o tym mówić – może lepiej zatrudniać kogoś wykwalifikowanego kto przekaże tę ważną wiedze i rozwieje wszelkie wątpliwości?

  1. Antykoncepcja – temat rzeka

Co wiemy o niej po zakończeniu etapu edukacji? Że są pigułki i prezerwatywy, a najlepiej to w ogóle przed ślubem tego nie robić. Metod antykoncepcji jest kilka, można je podzielić na chemiczne, mechaniczne, hormonalne i naturalne. Mamy do wyboru wiele opcji jak np.: krążki dopochwowe, wkładki domaciczne, zastrzyki antykoncepcyjne czy implanty lub plastry. I inne, o których niedługo pojawi się seria wpisów. Owszem, najpopularniejszym środkiem są gumki, które jako jedyne chronią przed chorobami wenerycznymi (o ile są dobrze użyte) oraz są łatwo dostępne. Z seksem jest jak… np. z pracą – zawsze dbamy o bezpieczeństwo swoje i szczególnie innych.

  1. Choroby – temat łączący się z antykoncepcją

Jakie znacie choroby przenoszone droga płciową? Jak je leczyć? Jak je rozpoznać? Oczywiście – w sytuacjach gdy już coś dzieje się z naszym ciałem w sferze intymnej powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza. To nic wstydliwego. Tutaj przecież chodzi o nasze zdrowie. Jest AIDS, kiła, rzeżączka… i wiele innych chorób, o których powinniśmy wiedzieć – szczególnie jak im zapobiegać. Jeżeli mamy świadomość z czym możemy się spotkać, sądzę, że łatwiej uzmysłowić sobie, że seks to nie tylko dobra zabawa ale i pewna odpowiedzialność.

  1. Uczucia, związki – czyli sfera psychiczna dojrzewania

Instynktu się ponoć nie oszuka i każdy z nas ma coś z dawnych przodków. Czy widać to także w czasie dojrzewania? Owszem, jak najbardziej. Młode kobiety zaczynają dbać o siebie, zaczynają się pierwsze miłości. Faceci natomiast chcą dominować – i nie, nie chodzi mi tutaj o seks, ale o dominacje w grupie, na boisku czy pokazania się z jak najlepszej strony. To normalne. Normalne jest też to, że każdy z nas jest różny. A jeżeli chodzi o związki to pojawiają się także uczucia. Rozchwianie emocjonalne, to wina naszych hormonów. Buntujemy się? Robimy się płaczliwi? Tak.

  1. Seks – czyli to do czego to wszystko się sprowadza

Bo akt seksualny – tak ładnie to ujmując – to nie tyko „włóż-wyjmij”. To burza uczuć i wielu innych czynników. Na początek postawmy sprawę jasno – seks to coś normalnego. Czy można mieć kilka partnerów seksualnych? Można. Czy można uprawiać seks bez „seksu”? Czy seks mężczyzny z mężczyzną lub kobiety z kobietą jest ok? TAK! Jak najbardziej. Niestety nadal tkwimy w momencie gdzie to wszystko jest otoczone pewnym TABU. Wiedzę czerpiemy z Internetu gdzie czasem niestety wszystko jest przekoloryzowane. A warto i trzeba o tym rozmawiać i uświadamiać sobie, że wiele rzeczy jest zupełnie naturalnych.

Jest milion rzeczy, które powinny być uświadamiane młodzieży

Polucje to coś normalnego, orgazm kobiety to nie taka łatwa sztuka, pierwszy raz może, ale nie musi boleć. Te rzeczy, które wypisałam to tylko wierzchołek góry, która powoli coraz bardziej wynurza się z odmętów morza seksualnego TABU. Ale nie dzięki szkole i nielicznym godzinom poświęconym na te tematy. To dzięki różnego rodzaju blogom, książką czy osobom, które zajmują się tym profesjonalnie.

Co według mnie byłoby lepszym sposobem na uświadamianie młodzieży? Spotkania. Z ekspertami, którzy o dojrzewaniu wiedzą dużo i chętnie się tym podzielą. Nie raz zamieniałbym wyjazd na kolejny nudny film do kina na takie spotkanie, na którym ktoś nie boi się mówić, z którego coś zapadnie mi w głowie, bo będzie ciekawie przedstawione.

Nie rozmawiając na jakiś temat nie sprawimy, że on zniknie.

Temat ten na pewno zaczęła Anija Rubik i jej książka #SEXEDPL którą gorąco polecam – bo warto wiedzieć, że taka książka jest i zawiera w sobie wszystko co ważne podczas dojrzewania (i nie tylko!).

Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: