Świat się zmienia – i nie chodzi mi tutaj o globalne ocieplenie. Chodzi mi o nas – o ludzi, o rzeczy z nami związane. Szczególnie mam na myśli komunikację, której poświęcę dzisiejszy wpis. Kiedyś standardem było, że ludzie poznawali swoje drugie połówki w klubach, na parapetówkach czy w szkole. I jasne, ten „zabieg” nadal jest najczęściej stosowany, ale nie sposób dostrzec, że w dobie Internetu mamy coraz to więcej możliwości aby kogoś poznać.

Randkowanie w sieci jest prostsze.

Nie musisz szykować się kilka godzin wcześniej, niepotrzebnie się stresować bądź już zawczasu szukać wymówki by uciec z randki gdy nie będzie szła po Twojej myśli. Luźny dres, wygodna kanapa i lampka Twojego ulubionego wina i chrupki. Wystarczy jedno kliknięcie i przechodzimy do kolejnego dania w randkowym menu. Lewo, lewo, prawo, lewo, prawo… znacie to. Coraz popularniejsze portale randkowe coraz śmielej wplatają się w nasze życie towarzyskie. Z nowymi możliwościami pojawiają się jednak nowe zagrożenia…

Nie nazwałabym poniższych rad poradnikiem – będzie to zbiór uwag i przestróg, które powinnaś mieć z tyłu głowy zaczynając swoją przygodę w dżungli damsko-męskich bądź damsko-damskich spotkań 😉

Zasada pierwsza: zwróć uwagę na portal, na którym chcesz założyć konto

Nie zawsze działa zasada: im serwis popularniejszy – tym jest on bezpieczniejszy. Rejestrując się do danego portalu dzielimy się tym, co jest dla nas najważniejsze – naszymi danymi. Warto przeczytać opinię o danej stronie zanim postanowimy kliknąć „zarejestruj„.

Bierz pod uwagę bezpieczne serwisy, gdzie panuje porządek. Na takich stronach zdjęcia powinny być zabezpieczone w taki sposób, by nikt nie mógł ich pobierać, by wykorzystywać je w niechcianym przez ciebie celu lub po prostu się pod ciebie podszywać. Jeśli jesteśmy przy bezpieczeństwie dobrą opcją jest korzystanie z portalu, na którym możesz zdecydować kto może zobaczyć twój profil, dzięki czemu unikniesz przynajmniej części wiadomości, których nie chciałabyś znaleźć w swojej skrzynce. Możesz wybrać grupę osób określając kryteria, np. wiek czy miejsce zamieszkania.

Także taki szczegół jak moderator, którzy czuwa nad porządkiem jest ważnym elementem. Sprawdź jak przebiega „kontakt” z administracją portalu. W razie jakiegokolwiek problemu liczy się czasem każda sekunda. Ze swojego doświadczenia (i znajomych) powiem, że do takiego typu kont warto mieć osobny e-mail. Oszczędzi to nam często niechcianego spamu oraz nie będziemy sobie zaśmiecać naszego oficjalnego konta poczty Internetowej.

Zasada druga: zwracaj uwagę na treść ogłoszeń

Szukasz osoby, z którą chcesz spędzić resztę życia czy przeżyć jedynie część swojego dnia (lub nocy)? Niektóre portale są od tego, by pomóc ludziom się poznać, zżyć i wspólnie zawrzeć związek małżeński. Sama znam pary, które poznały się dzięki portalowi randkowemu i dziś są szczęśliwym małżeństwem i wychowują dzieci. Można? Oczywiście – trzeba tylko dobrze trafić.

Są również i takie miejsca w sieci, które nastawione są na łączenie ludzi, których interesuje wyłącznie seks. I nie jest w tym nic dziwnego – ja w pełni to rozumiem. Czasem żyje się chwilą i z tej chwili trzeba korzystać tu i teraz. Tutaj zasada jest prosta – czytaj opisy i nie daj się złapać na haczyk. Również Twój profil powinien zawierać informację czego konkretnie oczekujesz, ale do tego przejdziemy za chwilę.

Zasada trzecia: nie ma nic za darmo, tzn. jest – ale nie zawsze warte uwagi

Przygotuj się na fakt, że niektóre serwisy randkowe pobierają pieniądze za członkostwo. Zapraszając do swojego grona oferują ci otwarcie profilu zupełnie za darmo. I tak, profil możesz stworzyć za tak zwane „free” – tylko, że nie możesz nic na nim zrobić do czasu aż wykupisz swego rodzaju członkostwo. Wtedy zaczynają pojawiając się możliwości. Bez tego nie obejrzysz zdjęć innych użytkowników czy nawet nie odpiszesz na otrzymaną wiadomość…

Decydując się na członkostwo nie wybieraj portalu, który pobiera kwotę kilkunastu złotych – lepiej zapłacić więcej. Dlaczego? Ludzie, którzy decydują się zapłacić więcej są częściej nastawieni na poważne zawieranie znajomości, a nie rozrywki. Masz wtedy większe prawdopodobieństwo, że do twojej skrzynki trafią wiadomości, które cię usatysfakcjonują. Jeśli jednak interesują cię chwilę ulotne te portale możesz zostawić sobie na później 😉

Zasada czwarta: zbuduj swój profil

Nie sztuka założyć konto i oczekiwać cudów, że kolejnego dnia lub tego samego napisze ktoś, kto okaże się twoją bratnią duszą. Podstawą jest zbudowanie swojego profilu. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze – a ta zasada panuje również w Internecie.

Na początku zadbaj o zdjęcia – to one w pierwszej kolejności przyciągają uwagę. Mężczyźni są wzrokowcami, a kobiety… kobiety też chcą wiedzieć z kim rozmawiają 🙂 Przede wszystkim jeśli szukasz osoby na dłużej postaraj wybierać zdjęcia, które nie są wyzywające, a przedstawiają cię w naturalny sposób. Bez zdjęcia twoje szanse będą mniejsze na nawiązanie znajomości. Sama nie była bym skłonna pisać do tak zwanych anonimów i ty zapewne też. Jeśli zdjęcie mamy wybrane już od tygodnia czas na punkt kolejny – opis.

Zasada piąta: zadbaj o konkretny opis, który pokaże czego szukasz

Zadbaj o swój opis, w którym nie powinno zabraknąć… Ciebie. Taki opis warto przygotować wcześniej na kartce a jeszcze lepiej poprosić o to swoich bliskich znajomych. „Scharakteryzujcie mnie trzema zdaniami” – choć czasem możemy zdziwić się co myślą o nas znajomi, ich subiektywna opinia jest najbardziej miarodajna 😉 Potem możesz wybrać to co uznasz za stosowne i zawrzeć to w swoim opisie.

Nikt także nie potrzebuje Twojej biografii – ma być krótko, zwięźle i na temat. Ważne są konkrety. Jeśli kogoś przyciągnie opis na pewno będzie chciał dowiedzieć się więcej. Nie ma co odkrywać wszystkich kart od razu.

Kilka zdań o tobie, co lubisz, czego nie lubisz oraz czego szukasz. Przeloty romans, stały związek, wypad na wspólną imprezę z możliwością dalszych spotkań? Po prostu o tym napisz. Nie wstawiaj cytatów, nie opisuj swoich przeżyć czy sekretów. Zostaw coś na później, będzie to dawało później możliwość rozwijania znajomości.

Zasada szósta: tylko szczerość

„Napiszę, że lubię piłkę nożną – więcej mężczyzn do mnie napisze!”, „Może dodam, że lubię zakupy, kobiety to lubią!”. Przychodzi co do czego i na pytanie co to jest spalony sama zaczynasz płonąć od środka. Kłamstwo ma krótkie nogi – i daleko na nich nie ucieknie. Pozory możesz stwarzać przez taflę szkła w twoim smartfonie – ale na spotkaniu możesz jedynie wyjść na kłamczuchę 🙂

Nie ma sensu „sprzedawać się” lepiej w celu podbicia swoich szans. Szczerość jest dużo lepsza, chociażby dlatego, że możesz być sobą i nie będziesz się gubić w udawaniu, co na dłuższą metę jest męczące. Nie każdy kto połknie taki haczyk, (który wyjdzie na jaw prędzej czy później) będzie chciał kontynuować znajomość – weź to pod uwagę. To jakie zrobisz pierwsze wrażenie przekłada się na kolejne. Ty również wolałabyś spotkać się ze szczerością prawda?

Zasada siódma: bądź ostrożna

Przechodzimy do konkretów. To najważniejsza zasada gdy już zaczynamy randkować – bezpieczeństwo. O tym chyba nie trzeba mówić, ale warto powtórzyć raz jeszcze, do utrwalenia. Nie podawaj żadnych bardziej konkretnych danych od razu, na tacy.

Imię, być może data urodzenia (tylko nie kłam!) na początek w zupełności wystarczą. Kradzież tożsamości staję się coraz bardziej popularne właśnie przez nas i naszą nieuwagę. Marząc o Karaibach nagle widzimy, że nasze pieniądze z konta na Karaiby zostały przelane… Szkoda tylko, że nie zobaczymy ani pięknych wysp ani naszych zarobionych pieniędzy.

Nawet dobrze by było, jeśli będziesz posiadać specjalną skrzynkę email przeznaczoną do korespondencji z osobami z randkowego profilu. Nie podawaj także numeru telefonu dopóki kogoś nie poznasz lepiej (możesz kupić starter telefoniczny jeśli zdecydujesz się przejść na smsy). Nie zakładam z góry, że każdy kto do ciebie napisze będzie psychopatą czy stręczycielem.

Nie chcę tutaj Cię straszyć, że każda napotkana w Internecie osoba okaże się stręczycielem. Ale lepiej chuchać na zimne 😉 Weź pod uwagę każdą możliwość, jak np. taką, że to ty możesz chcieć zerwać znajomość, a ta druga osoba nie uszanuje twojego „nie” i będzie cię nękać. Wtedy łatwiej będzie przestać korzystać z tego numeru niż zmieniać swój, który ma kilkadziesiąt osób.

Zasada ósma: planowanie spotkań

Pierwsze rozmowy za tobą. Wymiana kontaktów, zdjęć. Zapada decyzja – chcesz się spotkać ze swoją sympatią. Zasada jest prosta. Pierwsze randki najlepiej planować na neutralnym gruncie. Gdzieś, gdzie jest dużo ludzi – ryzyko wystąpienia niebezpieczeństwa będzie o wiele mniejsze niż w ustronnym miejscu. Życie jest brutalne, ludzie lubią odwracać wzrok, ale na pewno w gronie osób znajdzie się ktoś, kto w razie potrzeby pomoże i nie zostawi cię na pastwę losu. Samo krzyczenie wniebogłosy potrafi łatwo wystraszyć oprawcę.

Zasada dziewiąta: nie udało się raz – spróbuj drugi

Nie poddawaj się. Nie od razu Kraków zbudowano. To, że nie udało się od razu nie znaczy, że masz się poddać czy zniechęcić. Znalezienie połówki to nie zakupy w warzywniaku, gdzie możesz przebierać i wybierać i na jednej wizycie kupić wszystko co najlepsze. Nie ma co nakręcać się też po kilku wymienionych wiadomościach, że to ta jedyna osoba, z którą uda się coś stworzyć.

Czasem rozmowa przez portal nie idzie w parze z rozmową na żywo (i na odwrót). Trzeba wyciągnąć wnioski i uśpić motyle w brzuchu, by nie przejmowały kontroli nad rozumem. Niektórzy mają szczęście i trafiają pierwszą osobę i to jest ta właściwa – ale to niemal jak wygrana w lotto. Pamiętaj jedno – tylko wytrwali osiągną prędzej czy później to, czego pragną, tylko nie mogą się poddać.

To by było na tyle. Być może większość zasad skwitujesz „przecież to takie oczywiste!” – i wiesz co. Bardzo mnie to cieszy, bo to znak, że potrafisz uważać jak poruszasz się w Sieci 😉

Jeśli przeczytałaś/łeś do końca chcę ci powiedzieć, że jeśli jesteś na portalu randkowym lub zamierzasz w najbliższym czasie zarejestrować – uważaj na siebie i bądź czujna. Nie zachowuj się jednak jak detektyw, który tylko czeka na podejrzanego 🙂 Zachowaj zdrowy rozsądek.

Na koniec mam pytanie – dla tych co poznali swoją miłość lub mają konto – może zechcecie podzielić się doświadczeniami czy historiami jakie was spotkały? Może macie inne uwagi, spostrzeżenia na które warto zwracać uwagę w web-dating? 🙂 Dajcie znać w komentarzach!

Ulepszmy razem blog!

Wypełnij anonimową ankietę
Przeczytałaś? Oceń!
Autor

1 Comment

  1. Nigdy nie korzystałam z portali randkowych i raczej nie skorzystam w najbliższym czasie. Bardziej wolę kontakt face to face.😉

     

Napisz komentarz

%d bloggers like this: