Kwiatki, serduszka, restauracje, romantyczne kolacje… taką randkę można zorganizować w każdej chwili. Może czasem warto pomyśleć o czymś bardziej romantycznym i intymnym?
Jeśli jak ja lubicie spokojne klimaty, to mam dla was propozycję, którą – jeśli tylko pozwoli pogoda – wykorzystacie rok do roku w połowie sierpnia. Ciekawy/a? Czytaj dalej 😉
Dlaczego warto pamiętać o randkach w związku?
Chociażby dlatego, że pomagają utrzymać harmonijną i satysfakcjonującą relację między partnerami. Ale mają też kilka innych zalet:
- Pomagają w tworzeniu więzi emocjonalnej. To przede wszystkim czas dla was, w którym poświęcacie go wyłącznie sobie, na rozmowy oraz głębsze poznawanie siebie.
- Wzmacniają intymność. Randka to coś innego niż codzienność, gdzie niby siedzicie razem, ale każde zajmuje się swoimi rzeczami lub przeglądacie social media. Zmiana otoczenia pozwala na skupienie uwagi na sobie, buduje więź seksualną i emocjonalną.
- Przełamanie rutyny. To świetna okazja, aby oderwać się od codzienności, zrobić coś nowego, inspirującego czy pobudzającego. I nie trzeba wywalać mnóstwa pieniędzy, by spędzić czas inaczej. Wystarczy docenić zwykłe rzeczy, które pozwalają na spędzenie wspólnych chwil.
- Razem tworzycie wspomnienia. Każda chwila, wydarzenie, wspólne doświadczenia budują historię waszego związku. Takie momenty zapadają w pamięć na długo – fajnie później usiąść razem przy lampce wina i powspominać, że ”kiedyś to było…”.
- Urozmaicenie, szczególnie w długoletnim związku. Szczególnie ważne jest, żeby pamiętać o takich rzeczach będąc parą z długim stażem, to pomaga podtrzymać romantyzm i tę iskierkę, aby nie zgasła. Jak najbardziej fajnie by było, aby randki były inicjowane obustronnie, nie jest nigdzie napisane, że tylko mężczyzna musi zawsze na nie zapraszać.
- Randki pozytywnie wpływają na związek. Zatracając się w codzienności nie zapominajmy o miłości, o tym, że trzeba ją pielęgnować.
Nocna randka pod gwiazdami
Najważniejszy jest wybór miejsca, najlepiej żeby było spokojne i żeby w pobliżu nie było lamp. Jeśli macie możliwość wybrać się do parku, nad jezioro lub plażę – super! Jeśli jest wystarczająco ciemno wtedy najlepiej widać gwiazdy. Warto również odpowiednio się przygotować, mam tu na myśli zabranie ze sobą koca, albo dwóch, gdyby było wam zimno zawsze można się okryć, a także jakieś małe poduszki, aby komfortowo się ulokować. Prowiant też ważna rzecz! Dobrze zatem wziąć ze sobą coś do jedzenia i picia. To, co znajdzie się w waszym piknikowym koszyku zależy od was, od tego co oboje lubicie. Jeśli możecie udać się na miejsce np. pieszo to zawsze możecie pokusić się o lampkę (lub dwie) wina.
Dla romantycznego klimatu możecie zabrać ze sobą świeczki (najlepiej w szklanych osłonkach) albo lampiony na baterie, tak żeby nie było zbyt jasno, a żeby zrobić nastrój – choć w chwili spadania samych gwiazd zalecam ich „przygaszenie”. Jeśli lubicie sączącą się w tle muzykę przygotujcie wcześniej wspólną playlistę, która wypełni ciszę. Aczkolwiek czasem fajnie skupić słuch na czymś innym, wszelkich szelestach i otaczających was szmerach itp. Czymś, z czym nie mamy do czynienia na co dzień.
Wykorzystajcie ten czas na rozmowy – poruszcie ważne dla was tematy, o was, o intymnych rzeczach lub podyskutujcie na jakiś błahy temat. Postarajcie się jednak oddzielić codzienność od tego wieczoru, spędźcie go z dala od rozmów o pracy, obowiązkach czy rzeczach, które trzeba zrobić w domu. Odłóżcie to na potem, a w zamian za to możecie poruszyć temat marzeń, wspomnień czy planów na przyszłość.
Jaki powinien być finał takiej randki? Oczywiście na tyle na ile wytrzymacie – możecie przywitać wschód słońca w miejscu, w którym wybraliście lub… wrócić do domu i zdecydować jak potoczy się część dalsza waszej nocki 😉
Wypatrywanie spadających gwiazd jest magiczne
Dwa lata temu również ze swoją drugą połówką siedzieliśmy i patrzyliśmy się w niebo za każdym razem zachwycając się tak każdą jedną spadającą gwiazdą. W tym roku planujemy to powtórzyć.
Tak jak powiedziałam – ten pomysł możecie wykorzystać szczególnie w czasie połowy sierpnia (w tym roku przypada on na 9-14 sierpnia), ponieważ wtedy możemy zaobserwować największe natężenie spadających gwiazd.
Zalecana jest obserwacja szczególnie z 12 na 13 sierpnia. To akurat weekend, więc macie większe szanse, by zarwać nockę i spędzić ten czas rozmawiając i patrząc w gwiazdy – przy okazji wypowiadając nie jedno życzenie.
PS: Jeśli mieszkacie w większych miastach polecam wam strony/aplikację, na których możecie znaleźć miejsca w Polsce, które nie są zanieczyszczone światłem aż tak bardzo jak centra miast czy ich obrzeża – warto te kilka kilometrów raz na rok nadrobić by zrobić coś dla siebie, dla was.
Ulepszmy razem blog!
Wypełnij anonimową ankietę




