fbpx

Jakiś czas temu w konkursie organizowanym na stronie Unimil udało mi się zgarnąć przyzwoitą paczkę (10szt.) prezerwatyw Skyn Elite oraz Żel (80ml.) do nieprzyzwoitych rzeczy 😉

Kilka słów o prezerwatywach

Jeśli chodzi o moją opinię dotyczącą prezerwatyw – to zgarniają plusa bez dwóch zdań za swoją cienkość i jednocześnie za wytrzymałość. Wiadomo, każdy kto sięga po gumki chce żeby były cienkie i pozwoliły na absolutną bliskość oraz żeby były wytrzymałe. Tak więc z nimi było, każda spełniła swoje zadanie w 100%. Obyło się również bez uczucia „lizania lizaka przez papierek”. Ich solidność zapewnia komfort psychiczny, który jest niezbędny do pełnej radości czerpanej ze zbliżenia.
Dodatkowy plus wędruje za to, że nie są wykonane z lateksu, więc osoby uczulone na niego mogą bezpiecznie ich używać.

 

Do tej pory wierni byliśmy konkurencyjnej marce Unimila, jednak teraz jest dla nich konkurencją również w naszej sypialni 😉

Kilka słów o żelu.

Co do żelu – z myślą o higienie Unimil zamknął lubrykant w buteleczce zwierającej pompkę. Dzięki niej nie sprawia problemów z aplikacją w intymnych chwilach. Żel maximum performance jest całkowicie bezzapachowy, nie lepi się i nie jest tłusty. Jest, ale jak by go nie było. Sprawia wrażenie naturalnego nawilżenia. W dodatku może być stosowany przez osoby bardziej wrażliwe. Z nim nie straszne są otarcia 😉 A wydajność? Jest naprawdę dobra, ponieważ wystarcza na długi czas. Spokojnie może być używany razem z prezerwatywą i nie spowoduje jej uszkodzeń.

Zanim go użyliśmy przeczytałam opinie na różnych stronach i ku mojemu zdziwieniu bardzo dużo osób się o nim dobrze wypowiadało, po sprawdzeniu na własnej skórze mogę śmiało polecić go każdemu, kto szuka dobrego i bezpiecznego lubrykantu.

Podsumowując – oba produkty spełniły nasze oczekiwania, śmiało możemy więc je wam polecić żebyście również mogli poczuć więcej – czyli to, co zapewnia producent 😉

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

Napisz komentarz

%d bloggers like this: