Co zrobić żeby seks w samochodzie był przyjemnością a nie udręką? Znaleźć odpowiednią pozycję i przygotować się na możliwość, że podczas długiej podróży zdarzy wam się zjechać w leśną ścieżkę lub mało uczęszczaną dróżkę i oddać się igraszkom w samochodzie.

Seks jest fajny, ale seks w samochodzie jest jeszcze fajniejszy!

Inny, w pełni naturalny – czasem nawet bywa dziki. Bez godzinnych przygotowań, po prostu pojawia się ochota i można ją dobrze wykorzystać. Ciepłe dni pozwalają się rozkoszować tą chwilą i pozwalają, żeby trwała jak najdłużej. Macie możliwość otwarcia drzwi czy uchylenia szyb kiedy zrobi się naprawdę gorrrąco! . Zimą? Zimą tylko namiętne i szybkie numerki wchodzą w grę ze względu na ujemną  temperaturę, bynajmniej dla nas 😉

Bądź zawsze gotowa. Niezależnie od sytuacji, czy jedziecie na rodzinny obiad, zakupy czy wycieczkę miej w torebce prezerwatywy i chusteczki – A może najdzie was ochota na seks w plenerze, o którym wspominałam w poprzednim wpisie? (tam znajdziecie więcej pomocnych rad).

Jakie pozycje są najlepsze?

Trudno o wygodną pozycję w samochodzie, jednak jest kilka, które świetnie sprawdzają się podczas igraszek w miejscach, gdzie jest ciasno… dosłownie 😉 Można skorzystać z przedniego siedzenia i maksymalnie cofnąć go i/lub ewentualnie rozłożyć oparcie. Wtedy zyskacie więcej przestrzeni. Im większa przestrzeń w samochodzie tym większe pole manewru.

Jednak za najlepszą pozycję uważam tę, w której mogę usiąść na jego kolanach, twarzą w twarz (na tylnym siedzeniu) Jest najwygodniejsza i komfortowa. Za co ją cenię? Za to, że mam kontrolę nad ruchami i nad swoim partnerem 😉 Ale najważniejszy plus: bliskość. Czułe pocałunki, wymowne spojrzenia i wolne dłonie, które mogą rozpieszczać ciało.

Lubicie (s)ekstremalne zabawy?

Jeśli tylko twój partner potrafi się skupić na kilku rzeczach jednocześnie, możesz zadowolić go podczas jazdy ustami. Albo zdradzić swoje zamiary i poprosić żeby się zatrzymał – będzie bezpieczniej. Seks w samochodzie jest czymś innym niż łóżko, jest urozmaiceniem, które warto czasem wykorzystać, żeby nie wkradła się rutyna. To nowe doświadczenia, które przeradzają się w pikantne wspomnienia. Poniżej kilka pozycji, które również się sprawdzą.

  • 69. Zdecydowanie bardziej wykonalne w nieco większych samochodach, jednak wszystkiemu da się zaradzić, jeśli przyjmie się odpowiednią pozycję – bokiem lub „na kanapkę”. Jeśli macie możliwość rozłożenia siedzenia, jesteście w dużo bardziej komfortowej sytuacji. 😉 Warto wozić w bagażniku koc, może się przydać żeby było wygodniej.
  • Od tyłu. Kiedy odwracasz się z pozycji twarzą w twarz, tyłem do partnera i trzymasz się przednich siedzeń. Również wygodna pozycja, zapewniająca przyjemne widoki twojemu partnerowi oraz wolne dłonie, które mogą pieścić piersi lub… przejechać wzdłuż kręgosłupa sprawiając ogromną rozkosz.
  • Mas(k)a przyjemności. Nie w aucie, a na masce. Jeśli wieczór nie będzie zimny, lub wybierzecie całkowicie odludne miejsce możecie wypróbować maskę samochodu. Możecie to zrobić na dwa (najwygodniejsze dla nas) sposoby: Ty w pozycji siedzącej na masce w rozkroku a partner w pozycji stojącej lub ty oparta przodem o maskę a partner za tobą. Jeśli macie bogatą wyobraźnie, na pewno znajdziecie więcej kombinacji… 😉
  • Pozycja na pieska. Czyli dobrze wykorzystana przestrzeń na tylnych siedzeniach. Może nie należy do tych najwygodniejszych (szczególnie dla wysokich panów) to może dostarczyć wiele przyjemności. Jeśli znajdujecie się na bezludziu można tą pozycję wykonać w inny sposób: kiedy drzwi są otwarte, partnerka jest ustawiona w odpowiedniej pozycji na siedzeniu a partner w pozycji wyprostowanej stojącej 🙂

Zanim przejdziecie do konkretów fajnie jest podkręcić atmosferę i rozgrzać zmysły

Podróżujecie, a ty masz sukienkę lub spódniczkę? Daj mu do zrozumienia, że nie założyłaś majtek i masz ochotę zboczyć w jedną ze ścieżek prowadzących w głąb lasu. Innym sposobem na pobudzenie męskich zmysłów jest świadome zadziałanie na jego podświadomość 😉 czyli innymi słowy: danie mu do zrozumienia na drążku zmiany biegów jak świetnie potrafisz operować ręką 😉

No i oczywiście nie zapomnijcie o higienie. Prezerwatywa będzie miała do spełnienia ważną rolę, oprócz głównego przeznaczenia jakim jest ochrona przed ciążą, ochroni również wnętrze auta przed niechcianym zabrudzeniem 😉

Bezpieczeństwo przede wszystkim: pamiętajcie tylko o zaciągnięciu ręcznego (hamulca oczywiście!) i bawcie się dobrze. 

Przeczytałaś? Oceń!
Autor Paulina

Napisz komentarz

%d bloggers like this: