Recenzje książek

Niepokorna, Madeline Sheehan. Recenzja

Jeżeli zastanawiasz się po jaką książkę sięgnąć, żeby w końcu oderwać się od "Greyopodobnych" historii - Niepokorna - Madaline Sheehan będzie dobrym wyborem. Lektura szybka i mocna jak motocykle ze stajni Harley'a-Davidsona. Bo o to w tej w książce chodzi - szybką miłość i szybkie motocykle. Zapraszam do recenzji.

Womanizer, Katy Evans. Recenzja

Historia jakich wiele - lecz opowiedziana na jeszcze jeden sposób. Womanizer to 4 tom cyklu Manwhore – mojej ulubionej autorki którą jest Katy Evans. Za egzemplarz dziękuje oczywiście Wydawnictwu Kobiecemu - to oni wydają najgorętsze książki, które są doskonałe na te zimne wieczory. ;)

Arsen, Mia Asher. Recenzja

Nie sądziłam, że kiedykolwiek książka wywoła we mnie takie emocje. Nie raz miałam ochotę cisnąć ją w kąt ze złości na główna bohaterkę... odkładałam ją niezliczoną ilość razy, by po kilkunastu minutach znowu po nią sięgnąć i raz jeszcze zezłościć. Przed wami recenzja Arsena - autorstwa Mii Asher.

Ms. Manwhore, Katy Evans. Recenzja

Wszystko co piękne szybko się kończy - Ms. Manwhore to ostatnia część Love story pary jaką jest Malcolm Saint i Rachel Livingstone. Druga część zakończyła się dobrze, więc i dobrze rozpoczyna się kolejna, już ostatnia.

Consolation, Corinne Michaels. Recenzja

Wstęp do recenzji książki Corinne Michaels zaczynałam kilkukrotnie. Za żadnym razem nie mogłam znaleźć odpowiednich słów, które mogły by przekazać to co czułam podczas czytania „Consolation”. Autorce tej książki chylę czoła – za powieść przepełnioną tak głębokimi uczuciami.

Ostatni pocałunek, Laurelin Paige. Recenzja

Ostatni pocałunek to kontynuacja gorącej powieści Laurelin Paige Pierwszy dotyk. Zakończenie pierwszej części odbiło się echem i spowodowało wielki zawód bynajmniej u mnie. Jak można kończyć książkę w ten sposób i kazać czekać tak długo?! - można. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika i sprawić, że będzie czekał z niecierpliwością na kolejną część. Udało jej się. Ponownie.

Pierwszy dotyk, Laurelin Paige. Recenzja

Laurelin Paige ma to do siebie, że powieści wychodzące spod jej pióra są niesamowicie seksowne i wciągające. Tym razem zawróciła mi w głowie jeszcze bardziej. Pierwszy dotyk  to książka która pochłania czytelnika od razu. Ciekawość tego, co będzie dalej wygrywało z obowiązkami i piętrzącymi się zadaniami do wykonania. Wciągnęło mnie od pierwszej strony, a kiedy już udało mi się ją odłożyć poczułam się jak bym wróciła z innego świata,  świata Reeve'a i Emily - głównych bohaterów powieści.