Twój mężczyzna jest daleko? Masz straszną ochotę na orgazm, a nie jesteś szczęśliwą posiadaczką wibratora ani dildo? Nic nie szkodzi! Rozejrzyj się dookoła!

Na pewno masz w torebce tusz do rzęs albo błyszczyk. Jest podłużny, nie ma ostrych krawędzi, a niektóre wręcz mają opływowy, zachęcający kształt.

Poza tym takiego zamiennika możesz używać wszędzie. Przecież nikt Cię nie posądzi o nic sprośnego, gdy wyjdziesz do łazienki biorąc ze sobą tusz do rzęs. W końcu idziesz tylko poprawić makijaż. 😉

Skoro już jesteśmy przy łazience. Jeśli masz elektryczną szczoteczkę do zębów to wiesz dobrze, że jej końcówka delikatnie drży. A co nasze łechtaczki lubią najbardziej? No właśnie!
Nie krępuj się tylko weź szczoteczkę i przyłóż jej gładką część główki do swojego najbardziej wrażliwego miejsca.

Innym bardzo częstym zamiennikiem dla dildo jest… szczotka do włosów. Spokojnie, nie mówię o tej części z igiełkami. Szczotka do włosów ma wygodną podłużną rączkę. No właśnie… taka rączka jest jednym z najczęściej wykorzystywanych przedmiotów do niecnych celów 😉 Oczywiście z bardzo przyjemnym skutkiem.

Oczywiście na naszej liście nie może zabraknąć prysznica. Od tej metody wiele kobiet zaczyna swoją przygodę z masturbacją. I przyznaję, że sama z niej nie raz korzystam 😉

Wystarczy, że podczas prysznica skierujesz strumień wody na cipkę i… to wszystko. Woda zrobi robotę za Ciebie. Jeśli masz rączkę ze zmiennym strumieniem spróbuj wybrać taki, który najlepiej na Ciebie działa. Poeksperymentuj też z temperaturą wody.

Ale uwaga! Nie ograniczaj się do prysznica jako do jedynego sposobu osiągania orgazmu. Strumień wody z bardzo dużym prawdopodobieństwem da Ci orgazm, ale też łatwo się do niego przyzwyczaić! Dlatego raz czy dwa w miesiącu nie zaszkodzi 😉

Sposobów na sprawianie sobie rozkoszy jest naprawę wiele. Ja często zaglądam tutaj, gdy mam ochotę na coś nowego: sposoby masturbacji

A Ty? Znalazłaś już swój sposób?

Przeczytałaś? Oceń!
Autor

3 komentarze

  1. Ja jak byłam mocno napalona (i lekko pijana :p) to skusił mnie dezodorant rexona. W końcu ma taki smukły kształt… Następnego dnia nie mogłam się tam dotknąć ale uczucie nieziemskie… I jaki orgazm 😉
    W końcu wiem jak by to było z dużym czarnym… facetem :p

     
    • Paulina Reply

      Czyli się spisał 😀

      Myślę, że uczucie z dużym czarnoskórym mężczyzną mogłoby być… jeszcze przyjemniejsze. W końcu prawdziwy penis jest ogromną konkurencją dla tego sztucznego
      😉

       
      • Prawdziwy na pewno lepszy. Ale póki co nie mam dostępu do takiego 😀
        Więc póki co musi mi wystarczyć takie zastępstwo :p
        Coś czuję, że nie długo znów go wykorzystam 😉

         

Napisz komentarz

%d bloggers like this: