Recenzje

Arsen, Mia Asher. Recenzja

Nie sądziłam, że kiedykolwiek książka wywoła we mnie takie emocje. Nie raz miałam ochotę cisnąć ją w kąt ze złości na główna bohaterkę… odkładałam ją niezliczoną ilość razy, by po kilkunastu minutach znowu po nią sięgnąć i raz jeszcze zezłościć. Przed wami recenzja Arsena – autorstwa Mii Asher.

Zbyt mało rozmowy

Czy idealnie małżeństwo istnieje? Mimo wielu przesłanek w tej książce na pewno takiego nie doświadczymy w stu procentach. Cathy, która jest kochającą żoną, ma na chwile obecną jedną obsesję – chce zajść w ciążę. Nie liczy się nic innego jak chęć posiadania potomka. Ben, jej mąż, pomimo starań oraz prób wspierania żony zaczyna coraz bardziej się od niej oddalać.

Kobieta powoli staje się coraz bardziej oziębła od męża emocjonalnie wykorzystując go tylko do jednego celu. Seks przestaje być przyjemnością. To „praca” której wynagrodzeniem ma być dziecko. Obojgu coraz ciężej jest się porozumieć, pojawia się coraz więcej konfliktów.

Kiedyś i dziś

Ben nie poznaje swojej żony. Jej miłość, zaangażowanie w związek potrafiło ulecieć w zaledwie kilka tygodni. Pragnęła go i kochała. Obecnie? Mimo posiadania wszystkiego, szuka czegoś więcej. Jedenaście lat zmieniło ich oboje. Mimo, że ma troskliwego i kochającego mężczyznę, Cathy jest powoli znudzona takim życiem. Są jak dobrze znający się współlokatorzy, którzy mimo wszystko mają się dość.

Zakazany owoc

Nie mogąc znaleźć tego „czegoś” u swojego partnera zaczyna szukać u innego mężczyzny. Na jej drodze staje on – zuchwały i pewny siebie mężczyzna, który pozwala sobie na zbyt wiele w stosunku do kobiet. Arsen. Typ niegrzecznego chłopca, który nie bawi się w związki i nie traci czasu na głębsze uczucia. Jest przeciwieństwem Bena… i dlatego staje się dla Cathy obiektem pożądania. Bo zakazany owoc smakuje najlepiej. Bo z nim rozmawia o tym, o czym nie może (albo nie chce) porozmawiać z mężem.

Przyjaźń damsko-męska?

Tej w Arsenie nie doświadczycie. Kobieta, która szukała problemu we wszystkich nie widzi go w sobie. Jedno spotkanie z nim zawraca jej w głowie. Arsen to facet, którego ciężko rozgryźć i sama nie wie czego od niego może oczekiwać. Jak zakończy się ten dziwny miłosny trójkąt? Gwarantuje, że nie będziecie wiedzieli tego do ostatniej strony.

Podsumowując

Cathy jest jedną z najbardziej irytujących postaci jakie przyszło mi poznać. Kobieta chce tylko jednego – dziecka – przez to wszystko inne zaczyna się psuć. Przez jej charakter skończenie książki jest dość trudne… ale to co trzyma nas do końca to to, że nie możemy domyśleć się zakończenia. Jest to według mnie plus, który zmusił mnie do zakończenia i sprawił że książka w ogólnej ocenie nie jest aż tak zła, 5/10 to chyba uczciwa ocena.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuje oczywiście Wydawnictwu Szósty Zmysł. 🙂

Podobne wpisy

Przeczytałaś? Oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: